

Przyszłość naszych dzieci jest zagrożona! Prosimy o pomoc w leczeniu i dalszej diagnostyce!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mamy trójkę dzieci. Bardzo ich kochamy i każdego dnia martwimy się o ich przyszłość. A powodów do zmartwień jest wiele... Każde z naszych dzieci mierzy się z problemami zdrowotnymi, które bardzo utrudniają im codzienność.
Martusia urodziła się z wieloma niepełnosprawnościami, m.in. asymetrią nerek, mikrognacją oraz rozszczepem całkowitym podniebienia, które nie poprawia się mimo licznych operacji. Co więcej, w wyniku ciężkiego porodu doszło do niedotlenienia, niedokrwistości oraz zamartwicy urodzeniowej, która przyczyniła się do rozpoznania zespołu Pierre'a-Robina. Córeczka wywalczyła życie, jednak walka o zdrowie trwa! Bezdechy oraz ataki padaczki spędzają nam sen z powiek. W uszach i podniebieniu powstają rany, które nie chcą się goić...

Kiedy Martusia skończyła półtora roku problemy z naszym drugim dzieckiem, Szymonkiem, zaczęły się nasilać. U synka wykryto autyzm. Razem ze swoją siostrą uczęszcza na liczne terapie w przedszkolu, jednak liczba ich godzin jest niewystarczająca, a postępy nieznaczne. Szymek reaguje na głośne dźwięki krzykiem i histerią, unika kontaktu z rówieśnikami. Ma swój własny świat, do którego niechętnie wpuszcza innych.

Synek używa pojedynczych słów. Woli milczeć, zamiast mówić. W momentach ekscytacji pragnie przekazać nam swoje emocje, ale zupełnie nie wie jak. Dodatkową przeszkodą jest to, że nie potrafi komunikować swoich potrzeb fizjologicznych. Najprawdopodobniej dzieje się tak przez to, że jego mięśnie w dolnej partii ciała są bardzo słabe. Często boimy się, że w przyszłości nie będzie samodzielny…

Zawsze mieliśmy wsparcie w naszym najstarszym dziecku. Krzyś uwielbia pomagać innym. Niestety... I na jego przyszłość rzuciła cień diagnoza, a my poczuliśmy, że dopada nas prawdziwa bezradność. Zaczęło się od ataków padaczki i utraty przytomności. Krzysiowi znacznie pogorszył się również słuch, więc postanowiliśmy zasięgnąć opinii lekarzy. Diagnoza zatrzęsła naszym światem. U syna wykryto chorobę serca oraz Zespół Marfana! Mamy nadzieję, że odpowiednio szybko wdrożone leczenie i pogłębiona diagnostyka zdziałają cuda!
Z wielką wdzięcznością za dotychczasową pomoc zwracamy się do Was ponownie. Bez wsparcia nie uda nam się zapewnić dzieciom wszystkich potrzebnych wizyt lekarskich, rehabilitacji oraz leków, które przyjmuje cała trójka. Prosimy – bez Waszej pomocy jesteśmy bezsilni!
Rodzice