Fundraiser finished
Marta Żurek - main photo

Chciałabym wygrać czas dla synka i męża… POTRZEBNA PILNA POMOC❗️

Fundraiser goal: Operacje, wizyty lekarskie, rehabilitacja, dojazdy

Fundraiser organizer:
Marta Żurek, 39 years old
Libiąż, małopolskie
Nowotwór piersi
Starts on: 28 March 2023
Ends on: 29 September 2023
PLN 136,671(100.37%)
Donated by 2212 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0267609 Marta

Fundraiser goal: Operacje, wizyty lekarskie, rehabilitacja, dojazdy

Fundraiser organizer:
Marta Żurek, 39 years old
Libiąż, małopolskie
Nowotwór piersi
Starts on: 28 March 2023
Ends on: 29 September 2023

Fundraiser description

Moje beztroskie macierzyństwo bardzo szybko zmieniło się w koszmar. Miałam w ramionach maleństwo, które mnie potrzebowało, kiedy lekarz wypowiedział słowa, które zakorzeniły u mnie nieustanny strach i zmieniły wszystko. 

Dostałam wyrok poważnej choroby w momencie kiedy uzależniłam od siebie czyjeś życie, kiedy zaczęłam być odpowiedzialna za inne, niewinne życie.

Rok temu w marcu usłyszałam diagnozę — złośliwy rak piersi. Było to 4,5 miesiąca po urodzeniu wyczekiwanego synka. Świat się zawalił… Diagnostyka przeciągała się w nieskończoność, a pierwszą chemię dostałam w czerwcu. 

Tyle słyszymy na co dzień o ciężkich chorobach, nigdy jednak nie zakładamy, że z dnia na dzień sami otrzymamy taką rolę. Musiałam zacząć walczyć o swoje życie — dla siebie, dla synka, dla mojego męża. 

Marta Żurek

W międzyczasie dostałam zastrzyki hamujące pracę hormonów, ponieważ rak okazał się hormonowrażliwy. Początki były całkiem dobre, ale z czasem leczenie oraz godzenie opieki nad synkiem stały się coraz trudniejsze. Chemioterapia trwała 5 miesięcy, a koniec jej był już naprawdę trudny. Pojawiło się wiele dolegliwości, które niestety z czasem zaczęły narastać. 

Operację przeszłam końcem listopada. Była to całkowita mastektomia z wycięciem wszystkich węzłów. Szybka rehabilitacja pozwoliła odzyskać sprawność w ręce. Kolejnym etapem była radioterapia. Tu też przyszło osłabienie i brak siły. Na koniec hormonoterapia. 

Wycierpiałam wszystko po to, by przez najbliższe kilka lat uchronić się przed przerzutami. Niestety, nie mm pewności czy to zadziała i czy moje życie jest bezpieczne, dlatego chce zrobić wszystko, co w mojej mocy. 

Marta Żurek

Chciałabym wygrać jak najwięcej czasu. Czasu spędzonego z mężem i synem. Chcę widzieć, jak syn dorasta, jak idzie do przedszkola, szkoły. Jak osiąga sukcesy i pocieszać przy porażkach.

Nie mam mutacji genetycznej, dlatego na NFZ nie można mi wykonać operacji usunięcia drugiej piersi ani jajników. Chcę to zrobić profilaktycznie i prewencyjnie… Niestety, muszę  prywatni. Koszt przerasta moje możliwości, wraz z chorobą musiałam zostawić pracę i nie mamy tylu środków, by móc mieć ratować… 

Pomaganie ma wielką moc... Wierzę, że to dobro i pomoc wróci do Was ze zdwojoną siłą.

Proszę o wsparcie… 

Marta Żurek

➡️ Licytuj i pomóż Marcie! (opens a new tab)

Select a tag
Sort by

This fundraiser has finished, but Marta Żurek still needs your help.

DonateDonate