

Los odebrał jej tak wiele... Pomóż walczyć o sprawność Martynki!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Nasza córka przyszła na świat w 2014 roku i od razu skradła nasze serca. W drugiej dobie jej życia nasze wypełnione miłością serca pękły na pół… Martynka dostała silnej hipoglikemii. Nagle staliśmy się rodzicami bardzo chorej dziewczynki!
W pierwszych dniach życia córeczki usłyszeliśmy rzeczy, których nie chciałby usłyszeć żaden rodzic! Po odrzuceniu wielu podejrzeń, padła diagnoza mózgowego porażenia dziecięcego. Razem z nią zaczęła się nasza walka, która trwa już ponad dekadę!
Dzięki intensywnej rehabilitacji Martynka, choć o wiele wolniej niż rówieśnicy, osiągała postępy w rozwoju. Świętowaliśmy każdą nową umiejętność i mimo wszystko wierzyliśmy, że nasza córeczka ma szansę na dobrą przyszłość. Niestety, wtedy przyszła kolejna diagnoza i brutalnie zgasiła naszą nadzieję… Padaczka.
Ataki szarpały naszym dzieckiem od 40 minut do dwóch godzin! Za każdym razem kończyły się pobytem na OIOMIE. Ceną za każdy z nich był ogromny REGRES w rozwoju Martynki…

Martynka funkcjonuje na poziomie znacznej niepełnosprawności intelektualnej, ma znacznie obniżone napięcie mięśniowe, nie komunikuje się werbalnie… Wspieramy rozwój córki, zapewniając jej odpowiednią opiekę na co dzień, dodatkową rehabilitację i specjalistyczne zajęcia. Codziennie sami pracujemy z córką w domu.
Niestety, po ostatnich konsultacjach dowiedzieliśmy się, że możemy stracić owoce wieloletniej, ciężkiej pracy! Zauważyliśmy, że mimo intensywnej rehabilitacji noga Martyny jest w coraz gorszym stanie!
Martynka jeszcze niedawno potrafiła samodzielnie wejść po schodach – dziś to już tylko marzenie. Jej lewa nóżka bardzo się koślawi. Lekarze mówią, że córka potrzebuje jeszcze intensywniejszej rehabilitacji i specjalistycznych ortez. W przeciwnym razie w ciągu kolejnego roku będzie skazana na wózek inwalidzki…
Dlatego bardzo prosimy o pomoc… Nie możemy zaprzepaścić jej dotychczasowej pracy, ale nasz domowy budżet nie udźwignie kolejnych wydatków… Będziemy bardzo wdzięczni za Wasze wpłaty, udostępnianie zbiórki i dobre słowo. Prosimy, obudźcie w nas nadzieję, że jeszcze będzie dobrze!
Rodzice