
Leżałam w bólu, nie mogąc nawet zdmuchnąć świeczek na torcie❗️Ta operacja to moja ostatnia szansa❗️
Fundraiser goal: Leczenie operacyjne i rehabilitacja w Austrii
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie operacyjne i rehabilitacja w Austrii
Fundraiser description
Gdy miałam 13 lat, w ciągu pół roku przeszłam trzy operacje na kręgosłup lędźwiowy przez ponad 10-centymetrową torbiel, która „przygniotła moje nerwy”! 6 lat rehabilitacji sprawiło, że wszystko powoli wracało do normy, aż nagle w sierpniu 2026 roku zaczęły mnie coraz bardziej boleć plecy. W tym samym miejscu, co dawniej.
Jakoś po tygodniu walki z bólem doszedł niedowład nóg i drętwienia. Krótko potem nie mogłam już wstać na własne nogi… Byłam w dwóch szpitalach, u dziesięciu neurochirurgów, ale nikt nie mógł mi pomóc ani podjąć się „poprawki”. A torbiele dalej tam są.
W ciągu miesiąca mój stan pogorszył się na tyle, że nie wstaję z łóżka – załatwiam potrzeby, myję się, jem… wszystko w pozycji leżącej, bo przy każdej próbie pionizacji czuję ból tak silny, że mdleję.

Zdesperowana szukałam pomocy, gdzie się da, aż w końcu trafiłam na klinikę w Wiedniu, która chce mi pomóc! Dla mnie to jak ratunek. Iskierka nadziei, że w końcu ten ból zniknie i będę mogła o własnych siłach usiąść, potem wstać i w końcu żyć jak dawniej.
Ale przede mną ogromne wyzwania i koszta. Operacja to jedno, a późniejsza rehabilitacja to drugie! Po takim czasie będę musiała nauczyć się chodzić od nowa jak malutkie dziecko… To będzie bardzo trudne, dlatego proszę o wsparcie.
Każdy gest ma ogromne znaczenie. Pomoże mi w końcu podjąć realną walkę o swoje zdrowie i dawne życie, które bezlitośnie mi odebrała.
Martyna