Martyna Suder - main photo

Rzadka wada serca i GUZ jajnika to tylko dwie z całej listy brutalnych diagnoz... Ratuj Martynę❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Martyna Suder, 18 years old
Osiek nad Notecią
Wrodzona wada serca, zaburzenia przemian puryn i pirymidyn, astma, refluks żołądkowo-przełykowy, złożona wada wzroku, stan po usunięciu potworniaka jajnika, insulinooporność, hiperinsulinizm, zaburzenia adaptacyjne i osobowości, podejrzenie padaczki
Starts on: 3 September 2026
Ends on: 2 December 2026
PLN 1,232(5.79%)
Still needed: PLN 20,045
DonateDonated by 22 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1008150
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax1008150 Martyna

Recurring donation

Regular support provides Martyna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Martyna Suder, 18 years old
Osiek nad Notecią
Wrodzona wada serca, zaburzenia przemian puryn i pirymidyn, astma, refluks żołądkowo-przełykowy, złożona wada wzroku, stan po usunięciu potworniaka jajnika, insulinooporność, hiperinsulinizm, zaburzenia adaptacyjne i osobowości, podejrzenie padaczki
Starts on: 3 September 2026
Ends on: 2 December 2026

Fundraiser description

Mam na imię Martyna. Niedawno wkroczyłam w dorosłość, ale nie mogę planować przyszłości, jak moi rówieśnicy. Zmagam się z szeregiem chorób, które od wielu lat, dzień po dniu, niszczą moje życie. Nie jest mi łatwo prosić obcych ludzi o pomoc, ale znalazłam się w sytuacji, w której nie mam już wyjścia. Proszę, przeczytajcie moją historię...

Wszystko zaczęło się, gdy byłam jeszcze niemowlęciem. Mama opowiadała mi, że od pierwszych chwil miałam duże problemy z oddychaniem. Okazało się, że to wszystko przez astmę oskrzelową. Dodatkowo 2 miesiące później stwierdzono problemy z sercem. Tak zaczęła się moja przygoda z niezliczonymi wizytami u lekarzy, pobytami w szpitalu i przyjmowaniem leków. Nie miałam łatwego dzieciństwa. Ale miałam przy sobie moją ukochaną mamę. Zawdzięczam jej wszystko.

Martyna Suder

Gdy miałam 15 lat, w trakcie jednej hospitalizacji miałam groźny epizod omdlenia, który spowodowany był osłabionym sercem. Lekarzom udało się ustalić, że kryje się za tym wrodzona wada serca: dwupłatkowa zastawka aortalna. Dotyka ona jedynie 1-2% całej populacji. Zamiast trzech prawidłowych płatków aorty, mam tylko dwa. To zaburza równomierny przepływ krwi. Muszę przyjmować specjalistyczne leki, a w przyszłości być może czeka mnie operacja. Przez problemy z sercem bardzo szybko się męczę, a sytuację dodatkowo komplikuje otyłość, insulinooporność i astma.

Niestety to nie koniec. 12 grudnia 2024 roku w trybie pilnym trafiłam na stół operacyjny z powodu GUZA JAJNIKA. Okazało się, że to potworniak o wielkości prawie 2 cm. Lekarzom udało się usunąć go w całości, ale pojawiły się komplikacje. Moje serce przestało pracować prawidłowo. Trafiłam na OiOM, a moja mama siedziała pod salą, modląc się, bym przetrwała. Przeżyłam, ale żyję w strachu w obawie przed wznową i jestem pod kontrolą ginekologa. 

Martyna Suder

Moją codzienność dodatkowo komplikują spore problemy ze wzrokiem: zez zbieżny oka lewego, brak widzenia przestrzennego, astygmatyzm, krótkowzroczność i nadwzroczność. Mam również powiększoną wątrobę, wadę zgryzu, refluks żołądkowo-przełykowy oraz zaburzenia przemian puryn i pirymidyn. W ostatnim czasie padło też podejrzenie padaczki.

Najtrudniejsze jest dla mnie to, że co chwilę spada na mnie coraz więcej diagnoz. Gdy myślę, że już gorzej być nie może, lekarze dokładają kolejne druzgocące informacje. Chciałabym żyć pełnią życia, a zwyczajnie nie mogę. Na przestrzeni lat pojawiły się zaburzenia adaptacyjne. Mam trudności z przystosowaniem się do nowych, trudnych sytuacji, często odczuwam niepokój i miewam problemy ze snem. Z tego powodu uczęszczam na terapię. Niestety jest ona bardzo kosztowna.

Martyna Suder

Już za kilka dni, 13 września, muszę zgłosić się do szpitala z powodu torbieli zatoki szczękowej, która musi zostać operacyjnie usunięta. To kolejny stres zarówno dla mnie, jak i dla mojej mamy. Chciałabym móc w spokoju zająć się nauką na kierunku gastronomicznym. Marzę o tym, by zostać kucharzem. Już od najmłodszych lat gotowałam razem z mamą i chciałabym dalej to kontynuować. To moja ogromna pasja. 

Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale wiem jedno: będę o siebie walczyć. Niestety same z mamą nie damy rady pokryć wszystkich kosztów leczenia, badań, dojazdów, leków, konsultacji oraz terapii. Dlatego z ogromną pokorą proszę o pomoc. Każda złotówka to dla mnie realna szansa. Dziękuję z całego serca każdej osobie, która zdecyduje się mnie wesprzeć finansowo, udostępnieniem zbiórki lub dobrym słowem. Bardzo mi zależy na lepszym, szczęśliwym życiu...

Martyna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous
    Anonymous
    PLN 100

    Share

    Żyj, z całych sił!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share

  • Anonymous
    Anonymous
    PLN 10

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 38.78

    Share

  • CHALLENGE Z WIDZAMI
    CHALLENGE Z WIDZAMI
    PLN 1

    Share

    ZYCZYMY DUŻO ZDROWIA I SIŁ

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share