
Każdy ruch Martynki okupiony jest wysiłkiem i bólem... Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Moja córeczka Martynka ma 9 lat. Kiedy inne dzieci zaczynały swoją przygodę z przedszkolem, ona zaczynała walkę z chorobą. Miała wtedy zaledwie 4 latka. Pamiętam długie pobyty w szpitalu w Bydgoszczy, badania, kroplówki i to, jak bardzo Martynka tęskniła za domem. Wtedy po raz pierwszy usłyszała, że jej organizm nie potrafi sam się bronić i ma bardzo osłabioną odporność.
Potem przyszły bóle brzucha. Takie, że córka zwijała się z bólu i płakała, choć bardzo się starała być dzielna. Lekarze zdiagnozowali u Martyny chorobę Leśniowskiego-Crohna. Zamiast beztroskiego dzieciństwa, pojawiły się u niej kolejne szpitale, leki oraz ograniczenia. Ale najgorsze wydarzyło się w maju tego roku…
Córka złapała arovirusa i wszystko się zmieniło. Jej nóżki przestały jej słuchać. Nagle nie mogła już chodzić. Nie mogła nawet stać. Wszystko w ciele córeczki zaczęło wariować, układ nerwowy, mózg... Ciało zawiodło ją wtedy, kiedy najbardziej go potrzebowała.

Z Koszalina przetransportowano Martynkę karetką do szpitala w Szczecinie. Rezonans pokazał coś, czego nikt się nie spodziewał, zwapnienia miażdżycowe w tętnicach szyjnych. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać dzieciom. Ale jej się zdarzyły. Teraz córka żyje ze świadomością, że jest w grupie ryzyka dojścia do udaru.
Wciąż jest w trakcie bolesnej diagnostyki. Rehabilitacja to nowy rytm dnia Martynki. Każdy ruch okupiony jest wysiłkiem i bólem, ale widzimy, że się nie poddaje. Córeczka chciałby wrócić do tańca na wrotkach. To jej największa pasja. Kiedy tańczy, czuje się wolna. Ciało przestaje być ciężarem, staje się skrzydłami. Teraz te skrzydła zostały jej odebrane. Wierzę jednak, że może je odzyskać.
Jestem cały czas przy niej. Trzymam ją za rękę, kiedy płacze z bólu po punkcjach. Ścieram łzy z jej policzków i mówię, że damy radę, choć sama jest zmęczona i wykończona tą codzienną walką. Dlatego dziś, z całego serca, proszę o pomoc. Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, badania to wszystko kosztuje bardzo dużo. A ja nie jestem w stanie sama tego udźwignąć.
Pomóżcie Martynce znów stanąć na nogi. Pomóżcie jej wrócić do jej świata, świata tańca, kolorów i marzeń. Nie chcę, żeby jej dzieciństwo upływało tylko w szpitalnych salach. Widzę, że córka chce walczyć, ale do tego potrzebuje Waszego wsparcia.
Mama Martynki
- AdrianPLN 30
- P.PLN 20
Trzymam kciuki;)
- Alicja i Jagoda DawidPLN 100
Donation made via money box Gramy z Piłką Ręczną Koszalin dla Martynki
PLN 2,747.63Donation made via money box Gramy z Piłką Ręczną Koszalin dla Martynki
- Anonymous donationPLN X
- Anonymous donationPLN 20