
Od lat pomagała innym, dziś sama potrzebuje pomocy❗️Marysia z fundacji Barka walczy o życie❗️
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie w Niemczech, dojazdy
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
3 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- zbigpophas been supporting for 7 months
- Szefowahas been supporting for 5 months
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie w Niemczech, dojazdy
Fundraiser description
W lipcu 2025 roku usłyszałam diagnozę, która zmieniła całe moje życie – glejak wielopostaciowy IV stopnia WHO, typu dzikiego (IDH-wildtype). To jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Statystyki są bezlitosne, ale ja nie chcę, aby to one zdecydowały o tym, ile czasu mi pozostało.
Od momentu diagnozy podejmuję intensywną walkę o zdrowie. Leczenie rozpoczęłam w Polsce, a następnie kontynuowałam je również w Kolonii. Przeszłam radio-chemioterapię, a w ramach terapii zastosowano także szczepionki z komórek macierzystych oraz inhibitory punktów kontrolnych. Cały czas staram się wspierać leczenie również odpowiednią dietą i ogromną determinacją.

Dziś mam powód, by walczyć dalej.
Rok po diagnozie wyniki rezonansu są dla mnie niezwykle ważne i dają mi nadzieję - nie wykazują wznowy nowotworu. To dla mnie bezcenna wiadomość. Oznacza, że dotychczasowe leczenie przynosi efekty i że warto zrobić wszystko, aby ten czas bez wznowy trwał jak najdłużej.
Dlatego muszę kontynuować immunoterapię w Immun-Onkologisches Zentrum Köln. To dla mnie szansa na podtrzymanie dotychczasowych efektów leczenia i danie sobie kolejnej szansy na życie.

Niestety koszt terapii jest ogromny. Jeden cykl leczenia wraz z niezbędnymi lekami kosztuje około 10 000 euro, a całkowity koszt przekracza 600 tys. złotych. Dla mnie i moich bliskich jest to kwota, której nie jesteśmy w stanie samodzielnie udźwignąć.
Nie chcę się poddać. Chcę walczyć o każdy dzień, o każdą chwilę z moimi bliskimi, o możliwość dalszego życia i działania. Chcę mieć czas, by nadal być potrzebna tym, którzy mnie otaczają, i kontynuować misję, która od urodzenia jest nieodłączną częścią mojego życia – misję Fundacji Barka. Dlatego dziś sama proszę o pomoc i wierzę, że dzięki niej będę mogła dalej pomagać innym.
Marysia