Mateusz Hejna - main photo

W wypadku zginęła moja żona, a mój syn zapadł w śpiączkę. Pomóż mi go z niej wyrwać!!

Fundraiser goal: Roczny pobyt w ośrodku opiekuńczo-leczniczym

Fundraiser started by:
Mateusz Hejna, 24 years old
Toruń, kujawsko-pomorskie
Stan po wypadku - śpiączka mózgowa, niedowład spastyczny rąk i nóg
Starts on: 21 October 2019
Ends on: 24 October 2019
PLN 29,309(102.04%)
Donated by 783 people

Fundraiser goal: Roczny pobyt w ośrodku opiekuńczo-leczniczym

Fundraiser started by:
Mateusz Hejna, 24 years old
Toruń, kujawsko-pomorskie
Stan po wypadku - śpiączka mózgowa, niedowład spastyczny rąk i nóg
Starts on: 21 October 2019
Ends on: 24 October 2019

Fundraiser description

Pod koniec lutego, zaraz po swoich 23 urodzinach, Mateusz obronił pracę inżynierską na Wydziale Budownictwa SGGW. Na kilka dni przed wypadkiem powiedział: „Tato, jestem najlepszy na roku”.  Byłem taki dumny... Teraz patrzę na niego jak leży nieruchomo, wychudzony, bezbronny, bezradny i nie mogę nadal uwierzyć w to, co się wydarzyło ... 

Ósmego marca mój świat wywrócił się do góry nogami. Tego tragicznego dnia straciłem żonę, a syn do tej pory leży w śpiączce i nie wiem, czy kiedykolwiek się obudzi. Auto prowadził Mateusz, Renata siedziała obok niego. Samochód ciężarowy, z którym się zderzyli, uderzył w bok od strony pasażera. Moja żona nie miała żadnych szans i zginęła na miejscu, a mój syn w stanie krytycznym trafił do szpitala. 

Obrażenia mózgu Mateusza są ogromne. Choć od wypadku minęło już siedem miesięcy, syn nadal jest w śpiączce i nie ma z nim jeszcze kontaktu. Ale żyje! Nie poddaje się i to jest najważniejsze. Mateusz oddycha już o własnych siłach przez otwór tracheostomijny w szyi. Żywiony jest przez tzw. PEG podłączony bezpośrednio do żołądka. Lekarze walczą z powtarzającymi się infekcjami bakteryjnymi, brakiem odporności organizmu i ciągle zbierającym się płynem mózgowo-rdzeniowym po prawej stronie głowy w miejscu, gdzie nie ma kości czaszki. Czas. Słyszę to za każdym razem, gdy pytam o stan syna. Wszyscy powtarzają, że tylko czas pokaże, czy Mateusz jeszcze do mnie i do swojej siostry wróci. 

Z jednej strony nie pozostaje mi nic innego jak zaufać lekarzom i być cierpliwy. Z drugiej strony jednak wiem, że uciekający czas nie pomaga, tylko jest wrogiem Mateusza. Wybudzanie i rehabilitacja to żmudna praca i wielki koszt finansowy. Proszę, pomóż mi odzyskać syna! Wierzę, że nadejdzie dzień, w którym Mateusz wszystkim za okazane wsparcie podziękuje osobiście!

Robert, tata

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 40
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Adam S. Kin
    Adam S. Kin
    Share
    PLN 41.88

    Budź się!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 32

    Udało się, wracaj jak najszybciej, z Bożą pomocą, do zdrowia.

  • Kuny
    Kuny
    Share
    PLN 100

    Zdrowia inżynierze !