Mateusz Ławniczak - main photo

Patrzę na syna i chcę wierzyć, że do mnie wróci – proszę, pomóż Mateuszowi w walce ze skutkami malformacji!

Fundraiser goal: Kontynuacja rehabilitacji

Fundraiser organizer:
Mateusz Ławniczak, 20 years old
Warszawa, mazowieckie
Stan po zaopatrzeniu rozległej malformacji mózgowia
Starts on: 17 July 2025
Ends on: 19 April 2026
PLN 4,775(1.5%)
Still needed: PLN 314,374
DonateDonated by 107 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0601799
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0601799 Mateusz

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Mateusz a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Donate every month
  • Kasia
    Kasiahas been supporting for 5 months

Fundraiser goal: Kontynuacja rehabilitacji

Fundraiser organizer:
Mateusz Ławniczak, 20 years old
Warszawa, mazowieckie
Stan po zaopatrzeniu rozległej malformacji mózgowia
Starts on: 17 July 2025
Ends on: 19 April 2026

Fundraiser description

Mój syn, Mateusz, niedawno wkroczył w dorosłość. Chciał rozpocząć samodzielne życie, miał wiele marzeń i planów. Niestety, zamiast tego musiał zmierzyć się z okrutnym przeciwnikiem – malformacją mózgowia, która przesunęła w czasie wszystkie jego cele...

Wiedzieliśmy o chorobie Mateusza od dawna. Została ona rozpoznana we wczesnym dzieciństwie. Niestety nie można jej zoperować, więc jedyne, co mogliśmy zrobić, to kontrolować jego stan. Mój ukochany syn latami rozwijał się prawidłowo. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że malformacja zaatakuje znienacka.

Na początku maja 2024 roku u Mateusza wystąpiły zaburzenia świadomości. Był bardzo osłabiony, miał trudność z rozumieniem komunikatów. Stan syna od razu mnie zaniepokoił. Bardzo bałem się, że sytuacja sprzed roku się powtórzy, a choroba znów sparaliżuje jego lewą stronę ciała. Postanowiliśmy udać się na SOR.

Mateusz Ławniczak

W szpitalu podano Mateuszowi leki. Jego stan był stabilny, więc wysłano nas do domu. Na kontrolnej wizycie stało się jednak najgorsze. Mój syn dostał nagłego, niespodziewanego ataku padaczki, którego nie dało się uspokoić…

Lekarze wprowadzili go w stan śpiączki na dwa tygodnie. Gdy tylko go wybudzali, padaczka na nowo atakowała. Mateusz nie reagował na żadne podawane przez nich leki. Kiedy po miesiącu udało się znaleźć odpowiedni środek, a stan syna się ustabilizował, podjęto decyzję o przetransportowaniu go do ośrodka rehabilitacyjnego.

Mateusz Ławniczak

Cieszyłem się, że najgorsze jest już za nim. Niestety, radość trwała jedynie dwa dni. Kolejny atak padaczki doprowadził do następnych dni spędzonych w śpiączce… Lekarze mówią, że malformacji Mateusza nie da się zoperować. Priorytetem jest teraz farmakoterapia i bardzo kosztowna rehabilitacja. 

Obecnie Mateusz otwiera oczy, ale nie wiem, czy mnie widzi. Patrzę na niego z nadzieją, że do mnie wróci. Codziennie o nim myślę i wierzę, że mimo napadów padaczki i tego milczenia, które mnie boli, on wciąż tam jest... 

Mateusz Ławniczak

Dzięki Wam syn może walczyć o powrót do sprawności w czasie rehabilitacji. Zaczyna prostować lewą nogę i jest bardzo dzielny. Ja przygotowuję się na jego powrót i buduję miejsce, w którym będzie miał spokój, bliskość i profesjonalną opiekę. Jednak to wszystko wiąże się z bardzo wysokimi kosztami...

Proszę, bądźcie z Mateuszem. Przekażcie choćby symboliczną wpłatę i udostępnijcie zbiórkę. Wierzę, że razem z Wami uda się sprawić, że mój syn odzyska dawne życie...

Tata Mateusza

Select a tag
Sort by
  • Kasia
    Kasia
    Share
    PLN 50
    Recurring donation
  • Cezary
    Cezary
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Kasia
    Kasia
    Share
    PLN 50
    Recurring donation
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Irena
    Irena
    Share
    PLN X