

Długa lista chorób skazała Mateusza na cierpienie - chłopiec wciąż potrzebuje Twojej pomocy!
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja
Fundraiser description
Moja wizja macierzyństwa brutalnie zderzyła się z rzeczywistością. Choroba nie pozostawiła wyboru - od przyjścia na świat mojego synka każdy dzień jest walką. A teraz, kiedy znaleźliśmy się w punkcie krytycznym, nie mam innego wyjścia - muszę zrobić wszystko, by zapewnić mojemu synkowi godną przyszłość i życie bez cierpienia…
Mateuszek cierpi na zanik mięśni, padaczkę, mózgowe porażenie dziecięce. Zdiagnozowano liczne wady wrodzone. To długa lista, która oznacza dla nas dokładnie tyle, że nasze życie już nigdy nie będzie spokojne.
Syn ma dziś niespełna 5 lat. Od mojego pierwszego apelu o pomoc minęło już trochę czasu. Jednak to, co się nie zmieniło, to ogromne potrzeby mojego synka. Wciąż nie rozwija się jak rówieśnicy, wciąż przed nim ogrom pracy na rehabilitacyjnej sali. Co gorsza, wiem, że to już nigdy się nie zmieni...
Pragnę ściągną z barków synka piętno cierpienia, bólu, nieustannej walki. Tak bardzo chciałabym zobaczyć jego uśmiech, zanotować pierwsze wspólne sukcesy na tej trudnej drodze… Chorób, z którymi zmaga się mój synek, nie da się wyleczyć. Z ich skutkami będziemy musieli walczyć każdego dnia.
Los znów przyparł nas do muru. Po raz drugi jestem zmuszona poprosić Cię o wsparcie. Leczenie i rehabilitacja Mateusza pochłania miesięcznie ogromne pieniądze. Pieniądze, których już nie mamy... Każda złotówka to dla nas szansa na łatwiejszą codzienność.
Dziękuję,
Mama Mateusza