Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Serce matki, które od lat pęka ze strachu... Mateusz potrzebuje Twojej pomocy!

Mateusz Myślewski

Serce matki, które od lat pęka ze strachu... Mateusz potrzebuje Twojej pomocy!

Donate via text

to 75365
Text 0117937
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

Roczna rehabilitacja i zakup środków higienicznych

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Mateusz Myślewski, 15 years old
Lidzbark Warmiński, warmińsko-mazurskie
Wcześniactwo, retinopatia wcześniacza, mózgowe porażenie dziecięce, wodogłowie, stopy końsko - koślawe
Starts on: 23 February 2021
Ends on: 28 February 2023

Fundraiser description

Patrzę na niego i nie mogę uwierzyć w to, ile razem przeszliśmy. Godziny na sali rehabilitacyjnej, litry łez, setki uśmiechów, które przyćmił grymas bólu... Mojemu dziecku nie było dane beztroskie dzieciństwo. Mimo wszystko nigdy nie zamierzaliśmy się poddać! Kocham go z całego serca, zrobiłabym dla niego wszystko, dałabym mu gwiazdkę z nieba, ale tego najważniejszego dać mu nie mogę... Nie mogę dać mu zdrowia.

Poród - dzień, na który tak długo czekałam, o którym myślałam z matczyną czułością, okazał się koszmarem. Najpierw pojawił się ból i krwawienie, a za chwilę sala porodowa i cesarskie cięcie... 

Mateusz Myślewski

Mateusz urodził się w 28 tygodniu ciąży! To nie miało być tak! Byłam przerażona i tak bardzo bezsilna… Mój synek już w pierwszych chwilach zaczął walkę o swoje życie... Urodził się jako skrajny wcześniak w ciężkiej zamartwicy. Ważył nieco ponad kilogram i nie był w stanie samodzielnie oddychać.

Wszystkie inne młode mamy, koleżanki z sali porodowej były szczęśliwe, a ja nie byłam w stanie się nawet uśmiechnąć. Przerażenie paraliżowało całe moje ciało. One nie miały się czego obawiać – ich maleństwa były zdrowe, otrzymały 10/10 punktów w skali Apgar. Mój synek otrzymał zaledwie 1 punkt... Tak niewiele brakowało, bym go straciła, zanim zdążyłabym poznać…

Mateusz Myślewski

Po porodzie Mateusz został skierowany na oddział chirurgii dziecięcej z powodu wodogłowia trójkomorowego. Chwilę później przeszedł zabieg wszczepienia  specjalnej zastawki, a następnie operację obu oczu. Wyroków przybywało – oprócz wodogłowia i wcześniactwa, lekarze zdiagnozowali mózgowe porażenie dziecięce, retinopatię oraz obustronne przepukliny pachwinowe... 

Mateusz był tak malutki, a już tak bardzo doświadczony przez życie... Od pierwszych dni zmagał się z bólem, był poddawany licznym operacjom, zabiegom i intensywnemu leczeniu. Obecnie ma niedowład prawej strony ciała, spowodowany mózgowym porażeniem dziecięcym oraz deformację końsko-koślawą stóp. Cierpi na astmę oskrzelową, która znacznie obniża jakość jego życia.  

Mateusz Myślewski

Mateusz nie mówi, nie porusza się. Wymaga całodobowej opieki, a także codziennej intensywnej i kosztownej rehabilitacji, która jest dla niego ostatnią deską ratunku. Rehabilitacja pomaga mu nie tylko walczyć o sprawność, ale także rozwijać umiejętności poznawcze, społeczne, komunikacyjne. Niestety jej koszty są ogromne. Przeszliśmy już tak wiele, jednak przed nami jeszcze długa droga... Przez lata o Mateusza walczyłam sama. Dziś jednak wiem, że bez pomocy nie wygram tej walki. 

Moja codzienność od zawsze wiąże się z Mateuszem. Urodził się nieuleczalnie chory i ja, mama, muszę zrobić wszystko, by jego życie było jak najpiękniejsze. Nie mogę zostawić go samego, bo beze mnie sobie nie poradzi. W jego codzienności towarzyszy mu wiele bólu. Leczenie syna prowadzone jest głównie w oparciu o rehabilitację. Niestety koszty są ogromne... Proszę Cię o pomoc, by móc walczyć o lepsze życie dla mojego syna. 

Anna – Mama 

Donate via text

to 75365
Text 0117937
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers