Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Walka na boisku zmieniła się w walkę o życie! Ratuj przyszłość Mateusza!

Mateusz Paszko

Walka na boisku zmieniła się w walkę o życie! Ratuj przyszłość Mateusza!

Donate via text

to 75365
Text 0200469
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

Roczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Mateusz Paszko, 34 years old
Wiązownica, podkarpackie
Stan po udarze niedokrwiennym, wodogłowie pokrwotoczne
Starts on: 25 April 2022
Ends on: 31 August 2022

Fundraiser description

To był dzień jak każdy inny. Mateusz po pracy poszedł zagrać w siatkówkę plażową, tuż obok domu. Machając z uśmiechem, powiedział, że zaraz wróci. Nikt nie sądził, że ten mecz rozpocznie serię dramatów… I zmieni całe jego – nasze życie.

Mateusz zawsze był człowiekiem czynu o niesamowicie radosnym usposobieniu, wokół siebie roztaczał aurę uśmiechu i motywacji. Można go było zobaczyć na parkietach Ligi Podkarpackiej Siatkówki, jak i również rozgrywkach plażowych. Siatkówka była jego ogromną pasją, ale również chwilą na wypoczynek. Mateusz odznaczał się silnym charakterem, który małymi krokami z pełną świadomością celu wchodził na szczyt – dosłownie. Góry były jego drugą pasją. Łomnica czy Orla Perć nie stanowiła dla Niego problemu. Celem 2021 roku był Mount Blanc. Takie było jego marzenie – niestety wtedy doszło do wylewu krwotocznego lewej części mózgu.

Cały dramat rozpoczął się w lipcu 2021 r. gdy Mateusz podczas gry w siatkówkę został uderzony piłką po lewej stronie głowy. Po grze wrócił do domu z bólem oka i ucha, ale uważał, ze nic się nie stało (Jak to powiedział – „To nie pierwszy i nie ostatni raz. To siatkówka.”)

W następnych dniach rozpoczęło się drętwienie kończyn. Pogotowie. Szpital w Jarosławiu. Diagnoza – rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Dopiero w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie lekarze podjęli się operacji zakładania stentu.

Mateusz wyjechał z sali operacyjnej z otwartymi oczami. Pomyśleliśmy sobie „Dzięki Bogu, wszystko się udało”. Nawet wysłał krótkiego smsa o treści „Wybudziłem się”. Niestety, w nocy dostał wylewu krwotocznego lewej części mózgu i zapadł w śpiączkę. Pojawił się duży krwiak. Rozpoczęła się walka o jego życie oraz kolejne, dwie operacje.

Na intensywnej terapii spędził 1,5 miesiąca. Był w stanie krytycznym. Lekarze mówili, że może się już nie obudzić... Jednakże powoli jego funkcje życiowe się ustabilizowały, pod koniec sierpnia już nie było zagrożenia życia. Lekarze skierowali nas do Ośrodka rehabilitacyjnego z odziałem śpiączkowym na NFZ. Mateusz był pacjentem w stanie wegetatywnym – niewybudzony, bez kontaktu – z niedowładem czterokończynowym. Tak nam powiedziano, aczkolwiek miał otwarte oczy.

Wszystko działo się w trakcie pandemii – działania się przedłużały, a regres się pogłębiał. Dostaliśmy informację o konieczności intensywnej rehabilitacji Mateusza – inaczej nigdy nie będzie miał szansy nawet na postawienie prosto stóp na podłodze.

Od 28.03.2022 r. Mateusz przebywa w prywatnym Ośrodku Rehabilitacyjnym. Miesięczny koszt pobytu to ponad 25 000 zł. Są to ogromne pieniądze, które mogą dać szansę na jego powrót do życia, do rodziny…

Dzisiaj postępy są niewielkie, lecz niezwykle obiecujące – wodzi wzrokiem, pojawiają się ruchy nóg, czasem uroni łzę, ostatnio nawet się uśmiechnął. To wszystko daje ogromne szczęście i nadzieje, ale wiemy, że przed nami jeszcze długa droga. Rehabilitacja będzie bardzo kosztowna i żmudna, ale żyjemy nadzieją, że ten fajter do nas wróci.

Mateusz ma dopiero 33 lata, jeszcze całe życie przed nim. Ogrom planów i marzeń do zrealizowania, które skrupulatnie zaznaczał w kalendarzu. Jednakże teraz najważniejszym planem i największym marzeniem jest to, aby mógł świadomie ruszyć częścią ciała, cokolwiek powiedzieć i samodzielnie zjeść ukochaną wuzetkę.

Serdecznie dziękujemy za każde wsparcie.

Walczymy o jego życie i przyszłość. Wiemy, że Mateusz gdy dostanie szansę, to ją wykorzysta. Wierzymy, że w środku tam jest, jest z nami i walczy z całych sił.

Żona i rodzina Mateusza

Donate via text

to 75365
Text 0200469
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers