Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Rak, amputacja, a potem przerzuty… Błagam o pomoc!

Mateusz Stefaniak

Rak, amputacja, a potem przerzuty… Błagam o pomoc!

Campaign goal:

Zakup protezy modularnej

Campaign organiser: Fundacja Moc Pomocy
Mateusz Stefaniak, 28 years old
Gołańcz, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy kości z przerzutami, amputacja nogi
Starts on: 13 May 2021
Ends at: 18 February 2022

Campaign description

Nie tak miało być, nie tak wyobrażałem sobie swoje dorosłe życie. Zawsze chętnie wspierałem ludzi w koło, moich rodziców przy gospodarstwie, czy osoby niepełnosprawne w domu pomocy. Los jednak bywa przewrotny i teraz sam znajduję się w miejscu, w którym muszę prosić o pomoc. 

Zaczęło się niewinnie w 2017 roku. Ból w kostce. Lekarze mówili, że to zwichnięcie, że zaraz wszystko minie. Okazało się, że w tym samym czasie moja kość była zjadana przez nowotwór. Usunięcie zaatakowanego fragmentu i oczyszczanie rany niestety nic nie dało. Kiedy trafiłem do poznańskiego szpitala, pod koniec 2017 roku, było za późno na ratowanie nogi - lekarz poinformował mnie o konieczności amputacji aż do kolana. Szok i niedowierzanie, ale wiedziałem, że nie ma innego wyjścia. Te miesiące z trudnościami w poruszaniu i nieustającym bólem były koszmarne. 

Po operacji myślałem, że najgorsze już za mną. Uczyłem się poruszać o kulach, zaczęliśmy z rodzicami poszukiwać protezy, bym jak najszybciej wrócił do codziennych zajęć. Myślałem, że limit nieszczęść w moim życiu został już wyczerpany… A na pewno na najbliższy czas. Jednak rok 2018 przyniósł kolejne złe informacje, w postaci przerzutów na płuca. Razem z protezą otrzymałem nowy wyrok. Guzków było kilkadziesiąt. Każdy, choć najmniejszy krok równał się z ogromnym wysiłkiem i trudnością w oddychaniu. Dopiero wtedy zaczęła się prawdziwa walka. 

Miesiące spędzone w szpitalu, chemioterapia, litry łez i ogromny żal… Przetrwałem, choć nie było łatwo. Po wszystkim przeszedłem jeszcze trzy operacje - na lewym płucu dwie, na prawym jedna, by oczyścić je z guzków. 

Teraz znowu czeka mnie chemioterapia, ponieważ guzki, które nadal są na płucach, nie znikają, a kolejna operacja mogłaby mnie zabić. Mimo to codziennie szukam pozytywów, dzięki którym mogę żyć w miarę normalnie. Jestem pod stałą opieką lekarską, ale pojawił się nowy, kosztowny problem. Moja proteza przestaje nadawać się do użytku. Dlatego proszę o pomoc. Jestem za słaby na podjęcie pełnowymiarowej pracy, życie z zasiłku nie wystarcza. Pomóż mi spełnić marzenie o nowej protezie, która ułatwi codzienne funkcjonowanie i choć na chwilę pozwoli zapomnieć o raku.

Mateusz

Follow important campaigns