Fundraiser finished
Mateusz Urbaniak - main photo

Mateusz pokonał raka, teraz walczy ze skutkami leczenia

Fundraiser goal: Wózek inwalidzki ze specjalnym oparciem zabezpieczającym deformację kręgosłupa oraz ze stabilizacją miednicy

Mateusz Urbaniak, 19 years old
Gdynia, pomorskie
Guz tylniej jamy czaszki, niedowład połowiczy lewostronny, niedosłuch
Starts on: 17 January 2017
Ends on: 7 April 2017
PLN 13,827(100.75%)
Donated by 210 people

Fundraiser goal: Wózek inwalidzki ze specjalnym oparciem zabezpieczającym deformację kręgosłupa oraz ze stabilizacją miednicy

Mateusz Urbaniak, 19 years old
Gdynia, pomorskie
Guz tylniej jamy czaszki, niedowład połowiczy lewostronny, niedosłuch
Starts on: 17 January 2017
Ends on: 7 April 2017

Fundraiser result

Kochani! Serdecznie dziękujemy za wsparcie. Dzięki Waszej pomocy Mateusz może wreszcie cieszyć się nowym wózkiem. Wózek jest bardzo wygodny i zabezpiecza kręgosłup oraz stabilizuje miednicę Mateusza. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że nie pozostaliście obojętni na potrzeby drugiego człowieka.  Od lat walczymy o poprawienie komfortu życia Matiego, a z Waszą Pomocą jest nam o wiele łatwiej. Jesteście niezastąpieni. DZIĘKUJEMY!

–Mateusz z rodziną

Mateusz Urbaniak

Fundraiser description

Mateuszek nie pamięta, jak to jest nie być w szpitalu lub nie chodzić na rehabilitację. Nie pamięta czasów, gdy nic go nie bolało i nie wymagał ciągłej opieki lekarzy. Jako 3-letnie dziecko zmagał z medulloblastomą – złośliwym rakiem móżdżku i ta walka wpłynęła na całe jego dalsze życie. Wyczerpująca terapia, obejmująca silną chemioterapię, intensywne naświetlania oraz skomplikowany zabieg neurochirurgiczny, ukradła nam dwa lata z jego życia. Dwa lata, w trakcie których w domu był tylko gościem. Dwa lata, gdy nie mógł być po prostu dzieckiem. Dwa lata, które - razem z mężem - spędziliśmy w zawieszeniu, między paraliżującym strachem a nadzieją na wyzdrowienie naszego jedynaka.

 

Gdy rak ustąpił, wydawało się nam, że teraz wszystko zacznie się na nowo, że to drugie, wydarte śmierci, życie może być już tylko dobre. Niestety, to było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe i rzeczywistość brutalnie sprowadziła nas na ziemię. Tak agresywne leczenie w okolicy kręgosłupa, choć uratowało życie Mateuszka, jednocześnie skazało go na kalectwo.

Mateusz Urbaniak

Niedowład połowiczny lewostronny – tak od sześciu lat nazywa się nowy wróg Mateuszka. Mój mały bohater walczy z nim z takim samym uporem, z jakimi wcześniej walczył z nowotworem. Serce mi się kraje, gdy widzę, jaki jest dzielny, jak stara się zachować pogodę ducha... Wiem, że czuje ogromny ból, bo ma bardzo mocno przykurczone mięśnie i ćwiczenia rehabilitacyjne nie są dla niego ani proste, ani przyjemne. Jestem z nim każdego dnia, bo zrezygnowałam z pracy, by móc się nim zajmować i przyznaję, że bardzo często to mi brakuje sił, a on – jakimś cudem – daje radę! I jeszcze zaraża mnie tym swoim wspaniałym, szerokim uśmiechem!

 

Nie zawsze było jednak tak różowo… Gdy któregoś dnia zaczął mnie pytać: „Mamusiu, dlaczego nie mogę być taki, jak koledzy z klasy?”, myślałam, że serce mi pęknie.  Bo jak spokojnie mam wyjaśnić dziecku, że ta sama terapia, która uratowała mu życie, skazała go na kalectwo? Jak mam uspokoić jego rozżalenie, gdy sama jestem rozdarta – z jednej strony jestem wdzięczna, że żyje, że jest, że mogę patrzeć jak rośnie, ale z drugiej –  jestem rozżalona, bo żadne dziecko nie powinno przechodzić przez takie coś. Z depresji, w którą wpadł w tamtym czasie, wychodziliśmy przez kilkanaście długich miesięcy.

 

Stan Mateuszka poprawia się dzięki ciągłej rehabilitacji, ale bez nowego, większego wózka, nawet najlepsze ćwiczenia nie pomogą jego kręgosłupowi. Ostatnio śmiałam się nawet, że niedługo będzie mógł pocałować się w kolana, tak bardzo wyrósł i już ledwo, ledwo mieści się w starym wózku. Dobrze, że mieści się w nim jeszcze na szerokość, bo alternatywą jest praktycznie unieruchomienie. Pani doktor, która czuwa nad  rehabilitacją Mateusza,  znalazła dla niego odpowiedni model – taki, który ustabilizuje jego miednicę i wesprze kręgosłup, dzięki czemu jest szansa, że już bardziej się nie zdeformuje. Niestety, jego zakup przekracza obecnie nasze możliwości finansowe, a im dłużej będziemy zwlekać, tym dłużej mój synek będzie męczył się w unieruchomieniu.

Mateusz Urbaniak

Choroba Mateuszka nieodwracalnie zmieniła nasze życie. Każdego dnia staramy się radzić sobie nią najlepiej jak potrafimy. I gdy widzę z jakim uporem Mati ćwiczy pierwsze kroki, jak dzielnie pisze w zeszycie, mimo, że niedowład utrudnia mu trzymanie długopisu, jak śmiesznie marszczy nos, gdy się śmieje, wiem, że razem mamy szansę pokonać wszystkie przeciwności losu!

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1,245
  • Jarosław Sieraczek
    Jarosław Sieraczek
    Share
    PLN 10

    JarekS

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Na nową brykę dla Matiego :)

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Będzie dobrze:)!

  • smyk
    smyk
    Share
    PLN 30

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate