Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serce Matyldy

Matylda Rogalska
Zbiórka zakończona

Serce Matyldy

38 432,14 zł ( 100.3% )
577 donors
Matylda Rogalska
Przasnysz, mazowieckie
Starts at: 08 July 2013
Ends at: 05 September 2013

Result

Operacja serduszka Matyldy udała się. Odbyła sie 5 marca 2014 roku, a po 3 tygodniach wróciłyśmy do domu w doskonałej formie i zdrowiu. Matylda nadrabia stracony w chorobie czas, jest silna, energiczna i bystra :D

Najważniejsze jest to, że prof. Malec przeprowadził podczas tej operacji całkowitą korekcje wady, w przyszłości Matylda będzie miała przeprowadzane jedynie cewnikowanie serca w celu poszerzenia tętnic płucnych i diagnostyki. Na ten moment nie wymaga żadnych zabiegów, jej parametry życiowe są jak u zdrowego człowieka!

Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Poczuliśmy ogromną ulgę i spokój, choć gdzieś tam się czai lęk o Matyldę, to żyjemy w poczuciu, że nie stracimy dziecka, że będziemy mogli być razem i normalnie funkcjonować. Dla naszych lekarzy, tych którzy oglądali Matyldę po operacji, jest ona cudem medycyny.

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy pomogli nam w zbiórce pieniążków na ratowanie Matyldy. Dla nas Matylda jest takim małym cudem i dowodem na to, że niemożliwe staje się możliwe, a powiedzenie "warto pomagać" jest żywe i prawdziwe.

Marta - mama Matyldy

Description

Dziecko ma ciężką, złożoną wadę serca, wymaga natychmiastowego przewiezienia do specjalistycznego szpitala” – rodzice Matyldy usłyszeli, gdy ich córeczka miała 5 dni. Żadne badanie podczas ciąży nie wykryło choroby serduszka.

- Nie da się opisać tego, co wtedy czuliśmy, jak byliśmy zrozpaczeni, przestraszeni i bezradni... – wspominają rodzice. Matyldę przewieziono karetką do Łodzi, był 21 grudzień - 3 dni przed Świętami Bożego Narodzenia.

Te Święta, pierwsze wspólne Święta z córeczką, los wymazał rodzicom z kalendarza. Chcieli, żeby stał się cud, żeby badania się myliły, żeby diagnoza była błędna…Jednak kolejne badania tylko potwierdzały diagnozę: wrodzona, złożona, siniczna wada serca pod postacią dwuujściowej prawej komory z ubytkiem międzykomorowym, zwężeniem zastawki pnia tętnicy płucnej, hipoplazją tętnic płucnych, licznymi połączeniami systemowo - płucnymi (DORV, VSD, PS z hipoplazją t. płucnej, MAPCAS).

Matylda Rogalska

U Matyldy tętnica płucna i aorta odchodzą z prawej komory serca. Nie ma połączenia serca z płucami, a dziewczynka żyje dzięki drobnym żyłkom, systemowi, który utworzył się w życiu płodowym, ale nie dostarcza organizmowi odpowiedniej ilości tlenu.  

Matylda pięknie jadła, przybierała na wadze, ale jej żyłki i tętnice nie rosły. Nie można było wykonać cewnikowania serduszka, tomografia komputerowa dała wynik: wada nieoperacyjna, gałęzie płucne są jak nitki. Żaden kardiochirurg nie chciał podjąć się operacji. - Nie mogliśmy uwierzyć w to, co się dzieje. Odłączono małej tlen oraz lek Prostin i po 1,5- miesięcznym pobycie w szpitalu zostaliśmy wypisani do domu.

Matylda wspaniale się rozwijała, przybierała na wadze, tylko nasycenie krwi tlenem było bardzo niskie 70-75% (u zdrowego człowieka jest to 98-100%). Na wizytach kontrolnych lekarze mówili w kółko to samo: “Gałęzie płucne nie rosną, a jeśli nie urosną, dziecko umrze, nie ma możliwości operacji. Trzeba czekać, może Matylda sama nam coś pokaże”.

Tylko co takie maleństwo mogło pokazać? Rodzice postanowili działać na własną rękę. - Wcześniej już słyszeliśmy o profesorze Malcu, polskim kardiochirurgu leczącym w Niemczech, ale do tej pory mieliśmy nadzieję, że uda nam się uratować nasze dziecko bez konieczności wyjazdu za granicę.- mówią rodzice. - Wybraliśmy się na konsultację do Krakowa, na której profesor powiedział nam, że wada Matyldy jest rzadka, ale podejmie się jej korekty, bo robił już takie zabiegi z powodzeniem i żeby się nie martwić, córka będzie żyła!

Od tego czasu rodzice 7-miesięcznej Matyldy żyją tylko nadzieją, którą dał im profesor. W czerwcu w Łodzi wykonano dziewczynce cewnikowanie serca, jednak w dalszym ciągu nie ustalono planu leczenia operacyjnego, który zapewni jej życie. W obawie przed brakiem możliwości leczenia operacyjnego w kraju rodzice dziewczynki przesłali profesorowi Malcowi dokumentację historii choroby córeczki. Odpowiedź nadeszła szybko – kwalifikacja do operacji jeszcze w 2013 roku.  I kosztorys na 36,5 tys.euro.

- Nie chcemy stracić naszej córeczki, dlatego prosimy, pomóżcie nam zdobyć środki na operację ratującą Matyldzie życie w najlepszym do tego momencie, a nie wtedy, kiedy jej serduszko stanie się zbyt słabe, żeby podjąć jakiekolwiek działania. - Rodzice i braciszek

38 432,14 zł ( 100.3% )
577 donors

Follow important campaigns