
Walka z BIAŁACZKĄ❗️Uratuj 4-letnią Matyldę❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, środki higieniczne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
2 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, środki higieniczne
Fundraiser description
Jak wytłumaczyć 4-latce, że od teraz ma zamieszkać w szpitalu, nie może widywać koleżanek, musi przyjmować dziesiątki leków? Jak wyjaśnić, dlaczego nagle nie ma na nic siły? Jak opowiedzieć jej o śmiertelnej chorobie, z którą musi stanąć do walki?
Nasza córeczka była zawsze żywiołowym, aktywnym i uśmiechniętym dzieckiem. Cieszyła się też dobrym zdrowiem. Mieliśmy nadzieję, że tak już będzie zawsze... Stało się jednak inaczej! Na początku lutego 2026 roku pojawiły się pierwsze niepokojące objawy. Matylda była bardzo blada, apatyczna, szybko się męczyła, nie mogła jeść, odczuwała ból stawów.
Początkowo podejrzewaliśmy grypę, potem zapalenie stawów. Niestety... Diagnoza okazała się o wiele poważniejsza. Nigdy nie zapomnimy tego strasznego telefonu, który otrzymaliśmy po wykonanych badaniach. Mieliśmy szybko stawić się w szpitalu. Niedługo później u naszej córeczki potwierdzono ostrą białaczkę limfoblastyczną!

Świat naszej rodziny został rozbity. Żyjemy na dwa domy – jeden jest bezpieczny, znajomy, a drugi... Drugi to oddział onkologii dziecięcej. Pełen chłopców i dziewczynek, którzy tak jak Matylda walczą właśnie o życie. Nasza córeczka rozpoczęła już chemioterapię, przyjmuje wlewy i chemię w tabletkach.
Białaczka drastycznie zmieniła nasze dziecko... Matylda nie może chodzić, osłabła, straciła włosy. Chemia powoduje skutki uboczne: wymioty, brak apetytu, senność. Staramy się nic nie ukrywać przed córeczką, tłumaczymy jej, dlaczego potrzebne są leki, pomagamy oswoić strach przed kolejnymi badaniami. Nie wiemy już, czy próbujemy uspokoić ją, czy samych siebie...

Matylda kontynuuje chemioterapię, czeka ją też przeszczep szpiku. Kolejne kroki będą zależały od stanu jej zdrowia i decyzji lekarzy. Ona jednak się nie poddaje, nasza dzielna dziewczynka! Pragniemy zapewnić jej stałą opiekę wielu specjalistów, dalsze leczenie i niezbędną rehabilitację, która pomoże przywrócić jej możliwość swobodnego poruszania się.
Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby Matylda wyzdrowiała, dlatego dziś chcielibyśmy poprosić też o Wasze wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata jest nieocenioną pomocą w zmaganiach z tą okrutną chorobą. Już teraz za wszystko Wam dziękujemy!
Rodzice Matyldy
