Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Kojący melodii dźwięk

Bartek Dul
Zbiórka zakończona

Kojący melodii dźwięk

5 500,00 zł ( 100% )
Wsparły 102 osoby
Goal:

Turnus rehabilitacyjny

Fundraising organizer: Fundacja Słoneczko
Bartek Dul
Grudziądz, kujawsko-pomorskie
Zanik nerwu wzrokowego, zaburzenia mowy, padaczka
Starts at: 07 April 2015
Ends at: 01 June 2015

Result

Dziękuję za tak miłe słowa, które są dla mnie ogromnym wsparciem do dalszej pracy nad samym sobą, a pieniądze, które wpłacili darczyńcy obowiązują mnie do uczciwości wobec  wszystkich ludzi dobrej woli. Dziękuję bardzo za szlachetne  serce, wiarę we mnie daje mi to motywacje  do sumiennej rehabilitacji.

Zdjęcia wyślę za kilka dni, nagrywam też płytę z moimi piosenkami wyślę po zakończeniu nagrywania w podziękowaniu za pomoc. Życzę dużo łask Bożych  i pozdrawiam wszystkich Siepomagaczy. Bartosz Dul 
 

Bartosz wyraził wdzięczność swoimi słowami. Ja natomiast dziękuję, że JESTEŚCIE! Mama Bartka

Description

Zanik nerwu wzrokowego niemalże pozbawił Bartka oglądania świata. Spastyczne ciało uniemożliwiło sprawne poruszanie i koordynację ruchów. Zaburzenia mowy powstały na skutek nawracających napadów padaczkowych. Choroba owładnęła niemal całe ciało, pozostawiając całkowicie sprawny jedynie słuch. I chociaż odpowiedzi na proste pytania wydobywają się z ust Bartka w formie niezrozumiałych sylab, rytmiczne wystukiwanie dźwięków wyciąga z jego ciała płynność i niezwykłą lekkość śpiewania.


Gra na organach i śpiew w miejscowym chórze sprawiają, że choć na chwile na twarzy Bartka pojawia się uśmiech. Rytmiczna melodia wystukiwana prosto spod jego palców nadaje rytm kolejnym piosenkom. Ciało przestaje przebierać nienaturalne wygięcia, słowa z niezwykłą lekkością wydobywają się z jego ust. Rytmiczne dźwięki koją duszę, rozluźniają ciało i wprowadzają radość do życia przepełnionego bólem w walce o sprawność i samodzielność.  Drogą bez końca, bo choroba z która zmaga się Bartosz będzie towarzyszyła mu już zawsze. Dyscyplina, systematyczność i morze bólu podczas wieloletniego wykonywania ćwiczeń. Bartek się złości, jest niezadowolony kiedy mimo starań nogi i tak robią co chcą, a nie to co każe im Bartek. Nieprecyzyjne ruchy, niedokładnie wykonane ćwiczenie i ograniczenia… Ciągle ich pełno, podczas każdej czynności. Z jednymi można walczyć, inne są nie do pokonania. Tylko muzyka pozwala mu się całkowicie wyciszyć, zapomnieć choć na chwile o wszystkich barierach, których wokół jest pełno. To muzyka pozwoliła przetrwać najtrudniejszy czas, wygrać ze słabościami i ograniczeniami. Choć trudnych chwil w ich życiu nie brakuje, mama pragnęła wydobyć z Bartka to co najlepsze, rozwijać pasję, dzięki której będzie czuł się potrzebny.
 

Bartek Dul


Mama walczy z kolejnymi przeciwnościami na ile potrafi. Dodaje odwagi, wspiera i kocha ponad wszystko. By nigdy nie poczuł się samotny i zupełnie nikomu niepotrzebny. Przez te wszystkie lata Bartek wykorzystał wszystkie możliwości, chociaż nigdy nie będzie całkowicie sprawny. „Walczę by nie było gorzej” – wyznaje mama. Wystarczy chwila,  kiedy nie ćwiczymy – a wszystko co udało się wypracować po prostu znika. W mózgowym porażeniu żadna czynność, którą udało nam się wypracować nie starcza na całe życie. Gdybyśmy tylko zaprzestali rehabilitację, cały trud pracy poszedłby na marne. Choć do całkowitej sprawności brakuje jeszcze wiele, chwalić można wszystko co Bartek już potrafi – bo w każdą z tych czynności włożył ogromną ilość czasu i serca. Podpierając się o balkonik potrafi przejść o własnych nogach, napisać kilka prostych zdań, odpowiadać na pytania oraz grać na organach i śpiewać piękniej niż niejeden zdrowy człowiek. Mama jednak cały czas wybiega w przyszłość. Wie, że to nie koniec walki...

Bartek Dul


Gdy był mały dbała o masaże i rozluźnianie elastycznego ciała dziecka. Gdy był nastolatkiem walczyła z nagłym wzrosem w okresie dojrzewania, który potrafi odebrać wszystko co udało się wyćwiczyć. Teraz zaś kiedy jest już dorosły, jedyne o czym marzy to by nie było gorzej, a wypracowana sprawność towarzyszyła Bartkowi przez długie lata. Rehabilitacja osób z mózgowym porażeniem nie kończy się na osiągnięciu pełnoletności. Ona nie powinna kończyć się nigdy. Zazwyczaj jednak zostaje przerwana z braku środków finansowych. Niestety renta przysługująca Bartkowi nie pozwala na dalszą rehabilitację. Najskuteczniejszą metodą leczenia jest systematyczna rehabilitacja. Nie da się jej zastąpić niczym innym. Nie istnieje lek po spożyciu którego osiąga się zamierzone cele. Póki ma siły oraz poczucie, że warto walczyć z własnym ciałem pomóżmy Bartkowi wyjechać na turnus rehabilitacyjny.

5 500,00 zł ( 100% )
Wsparły 102 osoby

Follow important campaigns