Synku obudź się! Wiem, że nas słyszysz! Pomóż nam wybudzić Michałka!

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 138 people
5 486,22 zł (21,46%)
To reach our goal: 20 077,78 zł
Donate Donate
Goal
Turnus rehabilitacyjny

Michał Bondarenko, 6 years

Kraków, małopolskie

Stan po wypadku komunikacyjnym - śpiączka

Started: 04 November 2019
Ends: 04 May 2020

Michałek kocha piłkę nożną, Leo Messiego i z całego serca chciałby zostać zawodowym piłkarzem. Dzisiaj jednak nikt nie myśli o jego karierze, ale o ratowaniu życia i zdrowia. Ostatnie miesiące są dramatem, koszmarem, które nie wyobrażaliśmy sobie nawet w najstraszniejszych snach. Musimy prosić Was o pomoc...

Michał Bondarenko

Michałek bawił się przy domu, był piękny dzień. To było pół roku temu w czerwcu. Samochód pojawił się na drodze nagle. Synek nie zdążył uciec, odskoczyć na bok. Wystarczyła chwila, nieszczęsna sekunda i Michałek znalazł się pod kołami rozpędzonego auta. Wszędzie mnóstwo krwi, szok, płacz, niedowierzanie. Powstało zamieszanie, szybko przybyli na miejsce lekarze. Kiedy zamykały się za nim drzwi sali operacyjnej, nie wiedzieliśmy, czy jeszcze zobaczymy go żywego.

Minuty ciągnęły się w nieskończoność. Nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić. Czy stać, czy leżeć, czy drapać paznokciami z bezsilności w ścianę. Stan synka był bardzo ciężki. Choć lekarzom udało się go uratować, Michałek od czasu wypadku jest w śpiączce. Obrażenia mózgu były bardzo rozległe i z synkiem nadal nie ma kontaktu. Jedynym lekarstwem dla Michałka jest rehabilitacja. Żmudna, długotrwała i kosztowna. Tylko intensywne ćwiczenia mogą sprawić, że nasz synek wybudzi się z tego dramatycznego stanu, w jakim się znalazł.

Michał Bondarenko

Za nami jeden turnus rehabilitacyjny. Pierwszy raz od wypadku wstąpiła w nas nadzieja. Nadzieja na to, że odzyskamy nasze dziecko. Michałek zaczął się uśmiechać, reaguje na bodźce zewnętrzne. Ta rehabilitacja to dla Michałka szansa na odzyskanie zdrowia! Nie możemy się teraz zatrzymać. Nie wolno nam tego robić… Bardzo kochamy naszego synka, ale miłością nie zapłacimy za kolejne turnusy. Dlatego prosimy o pomoc.

Czasami w jednej chwili wszystko, co przez lata starannie budowaliśmy, zamienia się kurz i pył. Nigdy nie sądziliśmy, że znajdziemy się w takiej sytuacji. Nigdy byśmy nie pomyśleli, że przyszłość naszego synka będzie zależała od tak dużych, nieosiągalnych dla nas pieniędzy. Prosimy, bądźcie z nami. Potrzebujemy Waszej pomocy!

Rodzice Michałka

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 138 people
5 486,22 zł (21,46%)
To reach our goal: 20 077,78 zł
Donate Donate