Walczyłem o zdrowie Polaków, teraz walczę z rakiem❗️Pomóż mi wrócić do ukochanej rodziny, zdrowia i pracy!
Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w Izraelu oraz rekonstrukcja mikrochirurgiczna żuchwy
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie onkologiczne w Izraelu oraz rekonstrukcja mikrochirurgiczna żuchwy
Fundraiser description
Mam na imię Michał, mam 47 lat, jestem tatą i mam kochającą rodzinę. Pod koniec sierpnia usłyszałem rozpoznanie: rak płaskonabłonkowy jamy ustnej, zaawansowany miejscowo, z naciekiem na kość żuchwy i zajętymi węzłami chłonnymi szyi. Guz można zoperować, a plan leczenia jest gotowy. Czeka mnie 5 miesięcy intensywnego leczenia, blisko rok leczenia uzupełniającego i długa rehabilitacja.
Proszę o pomoc, żeby zacząć leczenie jak najszybciej i mieć jak największą szansę na przeżycie.

➡️ Kim jestem?
Od ponad 20 lat pracuję tam, gdzie technologia spotyka się z ochroną zdrowia. Pomagam usprawniać system zdrowia, aby pomagał on ludziom. Zaczynałem jako inżynier sieci komputerowych. Kilkanaście lat pracowałem w Wielkiej Brytanii. Po powrocie do Polski zająłem się tym, co uważam za swoje zadanie: żeby postęp technologiczny służył człowiekowi, a nie odwrotnie.
Pracuję nad tym, żeby sztucznej inteligencji w medycynie można było ufać. Ma być sprawdzona, zanim dotknie pacjenta i zawsze musi za nią odpowiadać człowiek. Współtworzę rozwiązania, które pozwalają bezpiecznie testować innowacje, zanim trafią do szpitali.
Buduję mosty współpracy międzynarodowej. Sprowadzam do Polski sprawdzone rozwiązania i technologie, które skracają pacjentom drogę do leczenia. Za granicą pokazuję, że polska myśl technologiczna i medyczna ma światu wiele do zaoferowania. Od lat działam razem z organizacjami pozarządowymi na rzecz bezpieczeństwa szpitali, cyberbezpieczeństwa ochrony zdrowia, praw pacjenta i kultury, w której błąd w medycynie jest okazją do naprawy systemu, a nie do szukania winnych.
Wierzę w to, że życie jest darem, z którym wiąże się odpowiedzialność za dobro, jakie możemy zrobić. W duchu Just Council staram się przekładać tę wiarę na postępowanie: mówić prawdę, dotrzymywać słowa, szanować godność człowieka, brać odpowiedzialność i naprawiać to, co wymaga naprawy. Tak rozumiem również służbę pacjentom. Więcej o mojej pracy można przeczytać na dybowski.co. (opens a new tab)
Zawsze powtarzałem, że w centrum systemu ma stać człowiek. Nie przypuszczałem, że sprawdzę to na sobie…

Przede wszystkim jestem jednak tatą i partnerem mojej ukochanej. Mój syn uwielbia, kiedy opowiadam mu historie. W ostatnich tygodniach najtrudniejsze nie były badania ani wyniki. Najtrudniejsze było pytanie, jak mu wytłumaczyć, że tata przez jakiś czas będzie inaczej mówił, inaczej jadł i nie zawsze będzie obok.
Chcę mu opowiedzieć jeszcze bardzo wiele historii.
Tę jedną chcę zakończyć dobrze.
➡️ Co się stało?
Zaczęło się niepozornie, od zęba i rany, która nie chciała się zagoić. Przez dwa miesiące leczono to jak stan zapalny. W sierpniu pobrano wycinek, a 26 sierpnia 2026 r. przyszedł wynik: rak płaskonabłonkowy jamy ustnej.
Badania obrazowe pokazały, że choroba jest zaawansowana miejscowo. Nacieka kość żuchwy i zajęła węzły chłonne szyi po lewej stronie. Nie wykazały przerzutów odległych. Lekarze ocenili guz jako operacyjny i to jest dla mnie najważniejsza wiadomość: jest o co walczyć.
W nowotworach głowy i szyi czas działa jak lek albo przeciw niemu. Każdy tydzień zwłoki się liczy. Dlatego badania obrazowe, na które nie mogłem szybko dostać terminu, zrobiłem odpłatnie za granicą. Równolegle prowadzę swoją ścieżkę leczenia onkologicznego w Polsce. Nie wybieram między systemami, tylko termin. Termin, który otrzymałem, był natychmiastowy za granicą i tam go zamierzam zrealizować. Ponadto zaproponowano mi protokół leczenia, który może aż o ponad 20% zwiększyć moje szanse przeżycia. Niestety profesor z NIO stwierdził, że jest off-label i nie zamierza go zastosować dla mnie w kraju…
20%, a przecież w walce o życie liczy się każdy promil!

➡️ Co mnie czeka — plan leczenia
Plan przygotowali specjaliści od nowotworów głowy i szyi. W uproszczeniu wygląda tak: najpierw leczenie przedoperacyjne, trwające ok. 6 tygodni, potem operacja - usunięcie guza z fragmentem żuchwy i węzłami chłonnymi szyi oraz odtworzenie żuchwy z kości pobranej z nogi, połączonej mikrochirurgicznie z naczyniami szyi. Następnie czeka mnie etap gojenia - nauka jedzenia i mówienia z odtworzoną żuchwą, radiochemioterapia, leczenie uzupełniające - 15 podań immunoterapii, a potem długotrwała rehabilitacja (logopeda, terapia połykania, ćwiczenia otwierania ust, żywienie medyczne, wsparcie psychoonkologa, a na koniec odbudowa zębów na implantach)
W sumie to około 5 miesięcy najintensywniejszego leczenia i leczenie uzupełniające do jesieni 2027 roku. Do pełni codziennego życia wrócę po roku, może półtora. Potem czekają mnie jeszcze kontrole przez kolejne lata.
Nie będę udawał, że to łatwa droga. Po operacji będę się uczył od nowa jeść, połykać i mówić. Wiem jednak, po co to wszystko robię. Żeby wyzdrowieć i żyć. Mam jeszcze wiele do zrobienia.
➡️ Ile to kosztuje?
Koszt leczenia to około 1,7 milion złotych. Niestety nie wszystko finansuje system publiczny, a części świadczeń nie da się dostać w terminie, który wyznacza medycyna. Najdroższą pozycją jest leczenie uzupełniające. Lek, który się w nim stosuje, nie jest w Polsce refundowany w tym zastosowaniu, a pełny kurs to piętnaście podań.
Wszystkie zebrane środki rozlicza fundacja prowadząca zbiórkę na podstawie faktur i rachunków. Jeśli część leczenia zostanie przeprowadzona w Polsce albo sfinansowana przez NFZ, niewykorzystane środki zostaną przeznaczone zgodnie z zasadami Siepomaga: na dalsze leczenie i rehabilitację związane z chorobą.

➡️ Jak możesz pomóc?
Wpłać dowolną kwotę. Każda przybliża termin leczenia i rozpoczęcie walki o moj życie. Udostępnij moją zbiórkę. Twoje udostępnienie może trafić do kogoś, kto pomoże jeszcze bardziej.
Przez całe życie zawodowe przekonywałem, że technologie i systemy mają chronić człowieka. Dziś to ja potrzebuję ludzi. Przez lata współpracowałem z ludźmi, którzy potrafią brać odpowiedzialność, pomagać i działać razem. Dziś zwracam się do Was z własną sprawą.
Mam zamiar dalej służyć ludziom. Chcę wrócić do budowania rozwiązań dla polskich pacjentów i szpitali, do współpracy z ludźmi w Polsce i za granicą. Doświadczenie własnej choroby wykorzystam w tej pracy: żeby droga od rozpoznania do leczenia była dla kolejnych osób lepiej zorganizowana, a pomoc przychodziła na czas.
Kiedy zdrowie pozwoli mi stanąć na nogi — także na tej, z której chirurdzy pożyczą mi kawałek kości — wrócę do tych zadań. Mam jeszcze wiele do zrobienia.
Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą dobrą myśl. Obiecuję, że kiedy stanę na nogi, także na tej, z której chirurdzy pożyczą mi kawałek kości, wrócę do pracy dla innych pacjentów z jeszcze większą determinacją.
Michał, tata, partner