

Dzieciństwo naznaczone przez ból i strach... Pomagamy Michasiowi!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Marzę o tym, by przerwać pasmo nieszczęść, które dotknęło mnie i moje dzieci. Jestem mamą dwóch cudownych synów, którzy zasługują na spokojne i dobre dzieciństwo, ale życie co chwila rzuca nam kłody pod nogi. Każda kolejna przeszkoda wydaje się coraz trudniejsza do pokonania i wiem, że bez Waszego wsparcia po prostu nie damy rady…
Przyjechaliśmy z Ukrainy do Polski kilka lat temu. Wraz z dziećmi jesteśmy ofiarami przemocy domowej. Musiałam uciec od męża, by chronić siebie i chłopców. Roman to mój starszy syn, który obecnie wkroczył już w nastoletni wiek. Michasia dopiero niedawno powitaliśmy na świecie. Niestety, synek urodził się jako skrajny wcześniak w 28. tygodniu ciąży. Jego pierwsze chwile życia nie były takie, jak w wyobrażeniach.

Synek musiał przejść trudną drogę do momentu, w którym jesteśmy teraz. Przez dwa i pół miesiąca był podłączony do inkubatora na szpitalnym oddziale, a wszystkie komplikacje przełożyły się na późniejsze problemy zdrowotne. Wiadomość, którą usłyszałam od lekarzy wywołała we mnie ogromny strach. U Michałka zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce, co oznacza, że już do końca życia będzie musiał toczyć swoją walkę o sprawność.
Michaś wymaga opieki tak naprawdę przez całą dobę. Musi być intensywnie i systematycznie rehabilitowany, aby mógł osiągać postępy - kolejne małe kroczki, które dadzą szansę na lepsze jutro.
Zajęcia pod okiem specjalistów oraz sprzęt do rehabilitacji kosztują krocie i sama nie dam rady wszystkiego opłacić. Bardzo Was proszę o pomoc, dzięki której Michaś będzie miał szansę na dalszą walkę o swoją sprawność i samodzielność!
Liana, mama
