
Tragiczny wypadek odebrał Michałowi sprawność! Dziś potrzeba Twojego wsparcia!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny
Fundraiser description
Nic nie wskazywało na to, że piękne, majowe popołudnie okaże się najgorszym dniem w naszym życiu. Kiedy Michał jechał autem, zdarzył się potworny wypadek. W jego wyniku syn wypadł z samochodu i z ogromnym impetem uderzył głową prosto o asfalt… Od tamtej chwili nic nie jest takie jak wcześniej.
Michał doznał wielu urazów, w szczególności głowy. Doszło do zatrzymania krążenia. W bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala na OIOM – nie było wiadomo, czy Michał przeżyje. Walka o życie trwała godzinami, a potem tygodniami. Syn przeszedł kilka operacji. Krwiaki, obrzęk mózgu… Całkowicie uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy i w wyniku tego śpiączka...

Codziennie budziłam się ze strachem, co przyniesie nowy dzień, czy nie jest tym, w którym widzę mojego syna po raz ostatni… W tamtym momencie pozostała mi tylko modlitwa do Boga. Cała bliska rodzina czuwała przy łóżku Michała. Znajomi przychodzili do szpitala, aby być obok, wesprzeć nas w tym czasie. To był straszny czas, najgorszy w moim życiu. Były chwile zwątpienia i totalnej rozpaczy.
Po 3 miesiącach pobytu na OIOM-ie Michała przeniesiono do innego szpitala na oddział neurologiczny. Tam nastąpił przełom. Pomimo bardzo ciężkiego stanu syn małymi kroczkami do nas wracał. Był jednak jak dziecko, jak niemowlę, które musi od początku uczyć się żyć… Michał nie umiał wykonać żadnej z podstawowych czynności: oddychania, jedzenia, picia, mówienia, siedzenia, ubierania... Tego wszystkiego uczył się na oddziale rehabilitacyjnym przy pomocy fizjoterapeutów, pielęgniarek i naszej.

Z całego serca dziękuję za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzedniej zbiórce. Dzięki Wam Michał mógł walczyć o sprawność z pomocą specjalistów. Niestety ze względu na częste ataki padaczki dalsza rehabilitacja jest niezbędna, bo każdy taki atak sprawia, że syn traci ciężko wypracowane postępy.
Michał porusza się na wózku, ale tylko z moją pomocą. Sam nie jest w stanie. Potrzebuje stałej opieki i wsparcia w codziennych czynnościach, takich jak zrobienie kanapki czy umycie się. Czasami ma problem, by odnaleźć się w codzienności. Pyta, jaki jest dzień, bo nie wie.
Właśnie dlatego dziś znów proszę o pomoc. Wierzę, że razem możemy sprawić, że życie Michała będzie choć trochę łatwiejsze. Każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki mają naprawdę wielkie znaczenie!
Anna, mama
