Michał Piszewski - main photo

Spokojna przejażdżka rowerowa okazała się początkiem koszmaru mojego brata! Pomóż Michałowi zawalczyć o sprawność!

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Michał Piszewski, 40 years old
Magnuszew Duży
Stan po wypadku rowerowym - obrażenia mózgu, kości czaszki i twarzoczaszki, klatki piersiowej i jamy brzusznej
Starts on: 8 January 2026
Ends on: 8 April 2026
PLN 1,616(0.76%)
Still needed: PLN 211,150
DonateDonated by 43 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0888347
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0888347 Michał

1 Regular Donor

Join
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Michał a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Michał Piszewski, 40 years old
Magnuszew Duży
Stan po wypadku rowerowym - obrażenia mózgu, kości czaszki i twarzoczaszki, klatki piersiowej i jamy brzusznej
Starts on: 8 January 2026
Ends on: 8 April 2026

Fundraiser description

Wciąż trudno mi uwierzyć, że jedno popołudnie mogło tak brutalnie zmienić los mojego brata. Michał ma 40 lat i jest tatą dwójki cudownych dzieci, które w jednej chwili znalazły się o krok od tego, by stracić ojca...

Michał wyszedł na spokojną przejażdżkę rowerową, jak robił to wiele razy wcześniej, nie wiedząc, że ten zwyczajny moment zakończy się dramatem. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że stracił panowanie nad rowerem i z ogromną siłą uderzył w betonowy słup, a my od lekarzy usłyszeliśmy słowa, których nikt nie chce nigdy usłyszeć.

Michał Piszewski

Urazy, jakich doznał, były potworne. Doszło do ciężkiego uszkodzenia mózgu, twarzoczaszki i klatki piersiowej. To sprawiło, że lekarze przez długie godziny walczyli o jego życie. Siedem tygodni spędzonych na oddziale intensywnej terapii było dla nas czasem nieustannego strachu, modlitw i czekania na każdy, nawet najmniejszy znak nadziei...

Michał przeszedł wiele operacji i zabiegów, a jego dzieci każdego dnia pytały, kiedy tata wróci do domu. Dziś wiemy, że to dopiero początek bardzo długiej drogi, bo przed nim miesiące wyczerpującej, specjalistycznej rehabilitacji neurologicznej, ruchowej i sensorycznej, bez której nie odzyska samodzielności.

Michał Piszewski

Zanim doszło do wypadku, Michał żył pełnią życia i potrafił zarażać entuzjazmem wszystkich wokół. Uwielbiał wędkarstwo, motoryzację, historię oraz poszukiwanie dawnych śladów z wykrywaczem metalu. Ale przede wszystkim był obecnym, zaangażowanym tatą.

Dziś to my robimy wszystko, by dać mu szansę wrócić do sprawności. Chcemy, by znów był ojcem, który może trzymać dzieci za rękę, wyjść z nimi na spacer i po prostu być obok. Każda wpłata to realna pomoc oraz wielka nadzieja, że Michał odzyska swoje życie, a jego dzieci nie będą musiały dorastać z poczuciem, że los odebrał im tatę.

Brat Michała, Hubert

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Dawid
    Dawid
    Share
    PLN 100
  • Tadeusz
    Tadeusz
    Share
    PLN 10
  • Piotr
    Piotr
    Share
    PLN 10
  • Katarzyna
    Katarzyna
    Share
    PLN 20