

Moja żona zginęła w wypadku, ja walczę ze szpiczakiem. Proszę o pomoc!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy, specjalistyczna dieta
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy, specjalistyczna dieta
Fundraiser description
Myślałem, że utrata żony w wypadku to dość, jak na jedną rodzinę. Chciałem wierzyć, że ani mi, ani naszym synom nic już nie grozi. Niestety, kilka dni temu po przeprowadzeniu badań, okazało się, że poważnie choruję, postawiono diagnozę, która brzmi szpiczak mnogi. Ta wiadomość była dla mnie szokiem, tym bardziej że nigdy wcześniej nie chorowałem. Tak naprawdę był to mój pierwszy pobyt w szpitalu, pobyt, w trakcie którego dowiedziałem się, że przyjdzie mi stoczyć walkę o życie.
Przez chorobę nie jestem w stanie pracować, a leki pochłaniają większość środków. Nie jestem w stanie pomóc moim dzieciom, które mimo tego, że studiują, wciąż pozostają na moim utrzymaniu. Proszę o pomoc, o każdą złotówkę, dzięki której mogę dalej spokojniejszy walczyć z chorobą.
Michał
