Michalinka Grala - main photo

Rak zabrał mi żonę, teraz odbiera córeczkę❗️Samotny tata walczy o życie 4-letniej Michalinki!

Fundraiser goal: ratowanie życia: szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy w klinice w USA

Fundraiser started by:
Michalinka Grala, 5 years old
Kalisz, wielkopolskie
Neuroblastoma IV stopnia
Starts on: 16 December 2020
Ends on: 28 February 2021
PLN 791,198(106.25%)
Donated by 21396 people
Rest in peace

Fundraiser goal: ratowanie życia: szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy w klinice w USA

Fundraiser started by:
Michalinka Grala, 5 years old
Kalisz, wielkopolskie
Neuroblastoma IV stopnia
Starts on: 16 December 2020
Ends on: 28 February 2021

W dniu 27.11.2021 roku o godz. 23.40 po długiej i trudnej walce z chorobą odeszła moja ukochana córeczka Michalina... Wnusia kochającej babci, wspaniała przyjaciółka... Nie dane było nam cieszyć się wspólnym życiem zbyt długo... Ale wiemy, że ci, których kochamy, których pamięć w sercu zachowamy, miłość do nich sprawia, że żyją wiecznie w sercu i pamięci... - taką łamiącą serce wiadomość napisał tata malutkiej Michalinki, dla której rok temu sprawiliście świąteczny cud...

W takich chwilach brakuje słów, bo wszyscy mieliśmy nadzieję na inne zakończenie tej historii - szczęśliwe... Niestety neuroblastoma to nieprzewidywalny przeciwnik... Wierzymy jednak, że Misia jest teraz ze swoją mamą, która czekała na nią w niebie... Jest tam, gdzie nie ma już raka, bólu i strachu. Wierzymy, że już ją nic nie boli, że jest szczęśliwa...

Myślami jesteśmy z tatą Misi, który stracił swoją ukochaną córeczkę. W najgorszych chwilach życia życzymy mu dużo siły.

Do zobaczenia, malutka, kiedyś, w lepszym świecie...

[*]

 

Fundraiser description

Bardzo pilne - Misia walczy o życie! Za każdą historią z Siepomaga kryje się tragedia walki o życie… Pewne walki są jednak szczególnie dramatyczne, bo ogrom zła, jakie spotyka bezbronną istotę, jest nie do wyobrażenia. 2 lata temu mama małej Misi umarła na raka… Tata został sam z córeczką, która stała się dla niego całym światem. Rok temu, w Święta, trafili ponownie na oddział z koszmarów – onkologię… Rak zaatakował też Michalinkę. IV, najgorszy stopień… Trwa rozpaczliwa walka o życie, w której potrzebne jest natychmiastowe wsparcie! Zrozpaczony tata błaga o ratunek dla swojej córeczki....

Michalinka Grala

25 grudnia, Boże Narodzenie. Dla większości to szczęśliwy, świąteczny dzień spędzany w gronie najbliższych. Choinka, zapach piernika, prezenty… Jednak nie dla mnie. Dla mnie to najgorszy dzień w życiu. To właśnie tego dnia, dokładnie rok temu, cały mój świat po prostu się zawalił. I to już drugi raz w niedługim odstępie czasu…

30 marca 2018 roku po długiej, wyniszczającej walce z rakiem zmarła moja ukochana żona. Bezradnie patrzyłem, jak gasła. Straciłem kobietę, która kochałem nad życie, z którą chciałem być do końca swoich dni… Było mi naprawdę ciężko. Zostałem sam z naszą dwuletnią córeczką Michalinką. Moje maleństwo było jedynym powodem, dla którego chciało mi się dalej żyć. Dla córeczki budziłem się i wstawałem rano. Ma tylko mnie. Choć nie zastąpię jej mamy, robiłem wszystko, żeby Misi nie brakowało. Było dobrze do zeszłorocznej Wigilii Bożego Narodzenia...

Michalinka Grala

Wieczorem moją małą córeczkę rozbolał brzuszek. Całą noc siedziałem przy niej, bo myślałem, że po prostu przesadziła ze słodyczami. Kiedy następnego dnia nic jednak się nie polepszyło, o 8 rano pojechałem do szpitala w Kaliszu. Tam Misi zrobiono badanie USG. Zanim jeszcze przekazano nam wyniki, kaliscy lekarze organizowali już miejsce w szpitalu w Poznaniu. Spodziewałem się wszystkiego, ale w najgorszym przypadku nie tego…

Tego samego dnia karetką zabrała Misię do szpitala do Poznania z podejrzeniem raka nerki. Po wszystkich badaniach diagnoza była następująca – neuroblastoma, IV stopień. Nowotwór bardzo złośliwy, bardzo agresywny… Atakujący głównie małe dzieci, głównie te, które nie skończyły jeszcze dwóch lat. Jakby specjalnie wybierał najmniejsze, najbardziej bezbronne… Połowa chorujących na niego dzieci po prostu umiera.

Michalinka Grala

Kiedy słyszy się coś takiego… Brak tchu. Szum w uszach. Niedowierzanie. Rozpacz. Dławiący gardło strach… Ledwo pozbierałem się po śmierci żony. Kiedy chorowała, bardzo się bałem… To jednak nic w porównaniu do strachu, jaki czułem, gdy dowiedziałem się o chorobie Michalinki. Wiedziałem, z czym wiąże się choroba nowotworowa, z jakim ryzykiem, z jakim cierpieniem… Zrobiłbym dla córeczki wszystko, ochroniłbym ją przed każdym złem. A tu znów przyszedł rak, ten potwór, który zniszczył naszą rodzinę i chce mi ją zabrać… Moje jedyne szczęście, bezbronną istotę, która nic nikomu nie zawiniła!

Byłem z córeczką, gdy podano jej chemioterapię. Tworzyłem namiastkę domu w szpitalu, gdy ten prawdziwy był daleko… Zbierałem włoski z poduszki. Trzymałem rączkę, pokłutą od igieł. Przytulałem, ocierałem łzy. Umierałem ze strachu, gdy Misię zabrano na salę operacyjną… We wrześniu przeszła transplantację szpiku. Kolejnym etapem leczenia były naświetlania. Przed każdym seansem radioterapii, a było ich 14, była usypiana przez anestezjologów. Byłem obok. I modliłem się, by przeżyła.

Michalinka Grala

Dalsze leczenie, które czeka Michalinkę, to immunoterapia przeprowadzona w Krakowie. Neuroblastoma to bardzo rzadki nowotwór i śmiertelnie niebezpieczny między innymi dlatego, że często wraca… Wznowa to często wyrok. Organizm jest słabszy, rak silniejszy… Żeby efekty leczenia się utrzymały i nie było nawrotu choroby, Misia musi dostać specjalną szczepionkę przeciw wznowie neuroblastomy w klinice w Nowym Jorku. Pobudza organizm do wytwarzania przeciwciał. To znaczy, że jeśli w organizmie córeczki pojawią się komórki nowotworowe, zostaną automatyczne zniszczone. Misia będzie żyć! Niestety, koszt leczenia w USA to ponad milion złotych…

Błagałem o pomoc, kogo tylko się dało… Znajomych i nieznajomych. Miałem to szczęście, że na swojej drodze spotkałem ludzi, którzy okazali się aniołami i zaangażowali się w walkę o życie mojej córeczki. Dotychczas udało nam się zebrać 300 tysięcy złotych. Brakuje jeszcze 700 tysięcy złotych i czasu… Musimy zebrać tę kwotę jak najszybciej.

Michalinka Grala

Michalinka to jedyny promyczek w moim życiu. Zostaliśmy tylko we dwoje. Jest w niej bardzo wielka wola życia. Nigdy nie narzeka, że musi jechać do szpitala. Obiecała mi, że będzie dzielna i wygra z chorobą. Tęskni za mamą, ale mówi, że woli zostać tutaj z tatusiem, żeby się nim opiekować.

Proszę, pomóż mi w zebraniu tej kwoty. Bez niej Michalinka nie ma szans na przeżycie. Błagam! Jeśli ona umrze, ja już nie mam po co żyć…

Przemysław Grala, tata Michaliny

_______

Anioły dla Michaliny Grali - dołącz do grupy na Facebooku (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 3

    Zdrówka Michalinko

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 2
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20