
Trzymam mojego tatę za rękę i proszę o ratunek! Tylko terapia może go ocalić!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Wystarczyła chwila, żeby życie naszej rodziny zmieniło się bezpowrotnie. Wciąż ciężko uwierzyć mi w to co się dzieje... Mój tata, niemalże z dnia na dzień otrzymał śmiertelną diagnozę. W jednej chwili zakończył swoje spokojne, szczęśliwe życie i rozpoczął nowe – pełne strachu i lęku przed tym co przyniesie jutro...
W sierpniu 2020 roku po raz pierwszy usłyszeliśmy wyrok. U mojego taty zdiagnozowano nowotwór złośliwy żołądka. Szybko pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych, przez co leczenie stało się niezwykle trudne...
Tata przeszedł 8 chemioterapii oraz operację całkowitego usunięcia żołądka i węzłów chłonnych. Zabieg przebiegł pomyślenie, a leczenie, choć niezwykle inwazyjne – okazało się skuteczne.

W końcu po wielu miesiącach ciężkiej walki usłyszeliśmy to, na co tak bardzo czekaliśmy – tata mógł wrócić do domu. Markery nowotworowe znacznie się obniżyły, a choroba zahamowała rozwój. Znów mogliśmy normalnie funkcjonować i na nowo cieszyć się życiem! Byliśmy niezwykle szczęśliwi i szczerze wierzyliśmy, że najgorsze już za nim...
Niestety, myliliśmy się. Po niespełna 2. latach koszmar wrócił... Z dnia na dzień pojawiały się kolejne, uciążliwe dolegliwości – ostra niewydolność nerek, wodobrzusze, niewyobrażalny ból, nawrót nowotworu, przerzuty na kości i szpik kostny!
Tata szybko wrócił na oddział, niestety tym razem rokowania okazały się tragiczne... Jego stan był krytyczny – w brzuchu zaczęła zbierać się woda, a nogi mocno spuchły. Przez to jego waga zwiększyła się o 16 kg! Tata był załamany, stracił nadzieję i wolę do walki... Wiedzieliśmy jednak, że my – jego najbliżsi – nie możemy się poddać...
Szukając ratunku trafiliśmy na świetnego onkologa, który dał tacie nadzieję na życie. Okazało się, że tą nadzieją jest terapia celowana, która jest jedyną szansą, aby szybko zniszczyć rozpowszechniający się nowotwór.

Niestety, terapia nie jest refundowana i kosztuje krocie... Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak błagać Was o pomoc! Nie jesteśmy w stanie samodzielnie opłacić leczenia...
Kochamy Mieczysława ponad wszystko i nie wyobrażamy sobie, aby mogło go zabraknąć... Twoje wsparcie to dla niego szansa na życie... Każda złotówka może go uratować!
To jeszcze nie czas, by odszedł...
Jagoda, córka

Dowiedz się więcej:
➡️ Ratunek dla mojego Taty! (opens a new tab)
Licytacja na Facebooku:
➡️ Pomoc dla Mieczysława 💚 (opens a new tab)