
Jedyne co mam to marzenia, że mogę mieć własne pragnienia... Pomagamy Panu Mieczysławowi!!
Fundraiser goal: Zakup dwóch protez modularnych podudzi z tulejką udową
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Zakup dwóch protez modularnych podudzi z tulejką udową
Fundraiser description
Leżę, siedzę lub jadę gdzieś na mocno już zużytym ręcznym wózku - tak wygląda moja codzienność... 49 lat na karku i bezsilność, która przechodzi wszelkie pojęcie. Straciłem obie nogi 5 lat temu w wypadku i jestem na tym świecie sam. Bez rodziny, bez jakiegokolwiek celu. Chciałbym wrócić do pracy i mieć po co się budzić każdego poranka, ale do tego potrzebuję specjalistycznych protez. Ich zakup przekracza moje mizerne możliwości finansowe...

Nóg nie dało się uratować, zostały za bardzo zmiażdżone. Trudno się z taką sytuacją pogodzić, jeszcze trudniej przystosować do nowej rzeczywistości. Złamany palec da się nastawić, rany mogą się zabliźnić, nogi nie odrosną… Prawda jest brutalna. Nie martwię się już o zdarte lub dziurawe buty, a o to, czy chodnik jest wystarczająco prosty i czy krawężnik pozwoli mi pod niego podjechać.
Chcę pracować, a nie mogę. Po amputacji dwóch nóg jestem skazany na wózek. Miejsce, w którym mieszkam, jest oddalone od miejsca pracy na tyle, że nie mogę dojeżdżać do niej wózkiem. Zasiłek, z którego się utrzymuję, ledwo starcza na życie, a co dopiero na odkładanie na sprzęt medyczny.

Ja się nie skarżę na swój los, ale po prostu chcę być jeszcze przydatny, a kwestii uciętych nóg nie przeskoczę. Dwa lata temu dzięki zbiórce na siepomaga mogłem zrealizować jedno ze swoich marzeń. Został zakupiony dla mnie wózek - skuter o napędzie elektrycznym, z którego korzystam do dnia dzisiejszego. Kolejnym moim marzeniem jest móc stanąć na nogach, a będzie to możliwe przy pomocy specjalnie dobranych protez, których koszt zakupu jest bardzo duży.
Dwie protezy, które zastąpiłyby mi nogi, zmieniłyby moją smutną i szarą codzienność oraz nadały sen dalszego życia.
Czy kiedykolwiek będzie mi dane spojrzeć na jasną stronę księżyca? Czy jeszcze może być w moim życiu przepięknie i jeszcze może być wspaniale? Choć dzisiaj trudno w to uwierzyć, muszę mieć nadzieję w dobre serca cudownych ludzi. No bo co innego mi w życiu pozostało?
Mieczysław
