
By nie bać się przyszłości
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny
Fundraiser description
Mikołaj urodził się 6 kwietnia 2019 r. przez nagłe cięcie cesarskie z powodu objawów zagrożenia płodu z hipotrofią, zaburzeniami oddychania, wrodzonym zapaleniem płuc i małopłytkowością. Cały pobyt w szpitalu był dla nas koszmarem. Badanie za badaniem, diagnoza za diagnozą, kroplówki, leki, koszmar trudny do przeżycia dla każdego rodzica... Po trzech tygodniach został wypisany do domu.

Mikołaj od urodzenia był dzieckiem niespokojnym, dużo płakał i mało spał. Gdy skończył 3 miesiące, zostało zdiagnozowane u Mikołaja wzmożone napięcie mięśniowe. Rozpoczęliśmy rehabilitację metodą Bobath. W czerwcu 2020 r. został przeprowadzony u Mikołaja rezonans magnetyczny głowy, który wykazał hipoplazję ciała modzelowatego odpowiadającego za przekazywanie informacji między półkulami mózgu oraz torbiel pajęczynówki. Została też zdiagnozowana encefalopatia niedotleniowo-niedokrwienna. We wrześniu wprowadziliśmy dodatkowo rehabilitację metodą Vojty. Obecnie rozwój Mikołaja oceniany jest na 6-7 miesięcy - opóźnienie rozwoju psychoruchowego. Mikołaj nie siedzi, nie raczkuje, nie chodzi, od niedawna podejmuje próby pełzania. Mikołaj jest pod opieką neonatologa, neurologa, audiologa oraz rehabilitantów metodą Bobath i metodą Vojty.

Mikołaj wymaga kosztownej i intensywnej rehabilitacji i wizyt u specjalistów, najważniejsze to codzienna rehabilitacja ruchowa, logopedyczna, poznawcza i ogólnorozwojowa. Miesięczny koszt rehabilitacji Mikołaja przewyższa nasze możliwości finansowe. Na co zbieramy ? Potrzebujemy funduszy na turnus rehabilitacyjny i dalszą rehabilitację synka, która pomoże mu lepiej się rozwijać.
Niestety, aktualnie tylko mąż może pracować. Zrezygnował ze wszystkiego, aby zapewnić naszemu synkowi wszystko, co jest potrzebne dla lepszego rozwoju. Mikołaj - póki co - wymaga całodobowej opieki. Zajmuje się nim codziennie, od rana do wieczora, w nocy i w dzień. I gdyby się dało, poświęciłabym mu jeszcze więcej czasu! Dzięki Wam może nam być w tym wszystkim na pewno dużo łatwiej. Do tej pory tak trudno było nam prosić o pomoc, sami staraliśmy się radzić sobie z wszystkimi przeciwnościami losu. Dziś prosimy o pomoc dla naszego ukochanego dziecka i wymarzonego synka.