
Ultrarzadka choroba sprawia, że mózg naszego synka zanika❗️Prosimy o pilne wsparcie!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, terapie, sprzęt
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, terapie, sprzęt
Fundraiser description
Mikołaj był zdrowym, radosnym dzieckiem, był spełnieniem naszych marzeń!. Przez pierwsze miesiące rozwijał się prawidłowo. Nic nie wskazywało na to, że życie naszej rodziny za chwilę zmieni się o 180 stopni…
W styczniu 2026 r. zauważyliśmy, że synek zaczyna utykać na jedną nóżkę. Początkowo nie wiedzieliśmy, co jest przyczyną. Niestety, jego stan szybko się pogarszał. W marcu Mikołaj przestał chodzić, a z czasem stracił również umiejętność samodzielnego siedzenia.
Początkowo lekarze podejrzewali leukodystrofię, jednak kolejne badania nie potwierdziły tej diagnozy. W kwietniu Mikołaj został przetransportowany ze szpitala we Wrocławiu do Warszawy, do Instytutu Matki i Dziecka, gdzie przeprowadzono bardzo szczegółową diagnostykę.

Po dwóch tygodniach otrzymaliśmy diagnozę, której nikt z nas się nie spodziewał – encefalopatia autozapalna uwarunkowana genetycznie, związana z mutacją w genie PTPN1. To ultrarzadka choroba, zdiagnozowana u zaledwie kilkunastu osób na całym świecie.
W przypadku Mikołaja jego układ odpornościowy atakuje własny mózg, powodując w nim stany zapalne. Doprowadziło to do poważnych zmian w jego organizmie. Badania wykazały między innymi obustronny zanik półkul mózgu, w tym kory mózgowej, zmiany i ścieńczenie ciała modzelowatego, cienki pień mózgu oraz zanik robaka móżdżku.
Diagnoza powaliła nas na kolana. W jednej chwili musieliśmy odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości – pełnej niepewności, trudnych decyzji i codziennej walki o zdrowie naszego synka. Nasza starsza córeczka Wiktoria i my, rodzice, kochamy Mikołaja najmocniej na świecie.

Mikołaj potrzebuje ogromnej ilości rehabilitacji, specjalistycznych turnusów oraz regularnych konsultacji i terapii. Leczenie obejmuje między innymi refundowane wlewy sterydowe oraz immunoglobuliny. Każdy dzień to dla nas walka o to, by dać mu jak największą szansę na poprawę i odzyskanie choć części utraconych sprawności.
Prowadzimy gospodarstwo rolne i każdego dnia robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić naszym dzieciom jak najlepsze warunki. Niestety, koszty związane z rehabilitacją, turnusami, dojazdami i konsultacjami zaczynają przekraczać nasze możliwości finansowe.
Nie prosimy o wiele – chcemy po prostu zrobić wszystko, co możemy, aby pomóc naszemu synkowi. Mikołaj jest naszym całym światem, a my nie zamierzamy się poddać. Każda pomoc, nawet najmniejsza, jest dla nas ogromnym wsparciem i daje nam nadzieję, że razem możemy zrobić dla naszego synka jeszcze więcej.
Rodzice Mikołaja