Milena Mazur - main photo

Zamiast planować 18. urodziny, Milena walczy z NOWOTWOREM MÓZGU❗️Potrzebna pomoc❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja w związku z guzem mózgu

Fundraiser started by:
Milena Mazur, 18 years old
Brzozów, podkarpackie
Nowotwór złośliwy mózgu, wodogłowie, padaczka
Starts on: 14 June 2024
Ends on: 31 August 2024
PLN 320,413(100.4%)
Donated by 6766 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja w związku z guzem mózgu

Fundraiser started by:
Milena Mazur, 18 years old
Brzozów, podkarpackie
Nowotwór złośliwy mózgu, wodogłowie, padaczka
Starts on: 14 June 2024
Ends on: 31 August 2024

Milenko, wierzymy, że już nie cierpisz. Odeszłaś, ale w naszych sercach będziesz żyć wiecznie.

Już zawsze będziemy pamiętać Twój uśmiech, siłę i odwagę, z jaką stawiałaś czoła okrutnej chorobie. Ta walka dobiegła końca zbyt wcześnie, zdecydowanie zbyt wcześnie... Nasze serca pękły na pół, ale wierzymy, że Ty odnalazłaś spokój. Odpoczywaj, dzielna Wojowniczko...

Rodzicom, rodzinie i najbliższym Milenki składamy najszczersze kondolencje. 

Fundraiser description

PILNE! ”Dopiero na oddziale onkologicznym człowiek zdaje sobie sprawę, jaki jest mały w obliczu tak potężnej choroby. Bardzo trudno jest nam patrzeć na to, jak energia, uśmiech i radość życia uciekają naszej córce jak piasek przez palce… Błagamy o pomoc, błagamy o ratunek dla naszej Milenki..."

Nasza córeczka miała trudny start. Choć myśleliśmy, że urodziła się jako zdrowe dziecko – szybko okazało się, że to tylko pozory… W 6. miesiącu życia zdiagnozowano u niej epilepsję, z którą Milena walczyła aż do ukończenia 15. lat. Jako dziecko, ze względu na lekką niepełnosprawność, uczęszczała na zajęcia rehabilitacyjne, z logopedą, wczesnego wspomagania rozwoju – była pod stałą opieką neurologa.

Milena Mazur

Po odstawieniu leków na padaczkę wszystko zaczęło się układać. Byliśmy najszczęśliwsi, bo w końcu udało nam się opanować problemy zdrowotne Milenki. Córka miała wielkie marzenia, powoli przygotowywała się do ukończenia szkoły, egzaminów zawodowych i planowania 18. urodzin. 

Niestety 18. marca 2024 r. życie całej naszej rodziny legło w gruzach. Podstępna choroba, która nie dawała wcześniej żadnych objawów, zupełnie niespodziewanie zaatakowała nasze dziecko. Czuliśmy się jak w najgorszym koszmarze, staraliśmy się słuchać tego, co mówią lekarze, ale nic do nas nie docierało…

Bóle głowy, brak apetytu i wymioty doprowadziły nas do diagnozy. Po dokładnych badaniach okazało się, że w głowie naszej pięknej, ukochanej córeczki jest nowotwór. Złośliwy nowotwór mózgu. Świat się dla nas zatrzymał, choć nadal świeciło słońce, padał deszcz... Ludzie dookoła żyli dalej, zupełnie nieświadomi, że w naszym życiu nastał mrok…

Milena Mazur

Nie mogliśmy w to uwierzyć… To wyglądało jak zły sen, z którego zaraz się obudzimy. Brakuje słów, aby opisać to, co czuje bezradny rodzic w tak ciężkiej sytuacji. Niemoc, rozpacz i bezsilność ogarnęły nasze serca… A musieliśmy przecież być silni dla Milenki i… szukać dla niej ratunku.

Córeczka trafiła na oddział neurochirurgii w Krakowie. Rozpoczęło się leczenie i walka o życie naszego dziecka. W ciągu 2. miesięcy Milenka przeszła trzy operacje głowy. Najcięższa z nich polegała na resekcji guza mózgu. Niestety, ze względu na usytuowanie nowotworu, niemożliwe było usunięcie go w całości, a sama operacja okazała się bardzo obciążająca. W wyniku powikłań córka cierpi na lewostronny niedowład ciała oraz problemy neurologiczne związane z pamięcią, mową, wzrokiem i słuchem.

Kiedy stan córeczki się poprawił, przyszedł czas na leczenie onkologiczne. Milena rozpoczęła chemioterapię i walkę o powrót do zdrowia. Aktualnie uczęszcza na zajęcia rehabilitacyjne – niestety tylko 40 minut dziennie. To zdecydowanie za mało! 

Milena Mazur

Dla naszej dziewczynki zrobimy wszystko. Zapukamy do każdych drzwi, poruszymy niebo i ziemię, by ją uratować… Ale może wcale nie musimy? Może wystarczy dotrzeć do wielu ogromnych, ludzkich serc, do aniołów, którzy nie przejdą obojętnie obok naszej tragedii… Nie jest nam łatwo, ale kierujemy ten apel właśnie do Ciebie – do osoby, której nie znamy, która jest nam obca… 

Prosimy, spójrz na zdjęcia naszej córki. Zobacz, jak wyglądała kiedyś, zanim choroba wyssała z niej energię, siłę, radość… Nie możemy pozwolić, by jej cierpienie trwało. Musimy odzyskać ukochane dziecko i sprawić, że ta walka stanie się tylko koszmarnym wspomnieniem. Prosimy, dmuchaj w skrzydła naszej Mileny… Ma do zrealizowania jeszcze masę planów, marzeń. To nie czas, by odchodzić!

Za każde okazane dobro serdecznie dziękujemy…

Rodzice

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Polecam Cię opiece Bożej

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 7
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50