Miron Kharasailo - main photo

PILNE❗️Nowotwór wrócił... Walczymy o leczenie ostatniej szansy!

Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia onkologicznego

Fundraiser organizer:
Miron Kharasailo, 4 years old
Kramatorsk
Neuroblastoma IV stopnia
Starts on: 10 May 2022
Ends on: 5 September 2022
PLN 703,231(100.5%)
Donated by 29110 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia onkologicznego

Fundraiser organizer:
Miron Kharasailo, 4 years old
Kramatorsk
Neuroblastoma IV stopnia
Starts on: 10 May 2022
Ends on: 5 September 2022

Z całego serca dziękujemy za pomoc!

Po raz kolejny podarowaliście naszemu dziecku szansę na życie! 💚 Po raz kolejny pomogliście nam zebrać ogromną sumę pieniędzy! Po raz kolejny rozpaliliście iskierkę nadziei w naszych sercach! 

Dzięki Wam będziemy mogli kontynuować intensywne leczenie Mironka… Niestety neuroblastoma IV stopnia, szczególnie z tak licznymi i poważnymi przerzutami, to bardzo przerażająca i podstępna choroba, u każdego dziecka przebiega bardzo nieprzewidywalnie. Wiemy, że nie będzie łatwo, że przed nami jest jeszcze długa droga... Jednak to dzięki Wam możemy dać tę szansę na wyzdrowienie naszemu maleństwu! 

Jeszcze raz z całego serca DZIĘKUJEMY!

Miron Kharasailo

Fundraiser description

Kolejny raz musimy błagać o pomoc! U Mironka pojawiły się nowe przerzuty – tym razem w kościach! Ta wiadomość całkowicie nas załamała. Zaczynamy walkę od nowa… O życie ukochanego synka!

Jesteśmy w trakcie drugiego cyklu nowej i bardzo silnej chemioterapii. Przed nami jeszcze cztery, a po nich pięć immunoterapii. Oznacza to, że koszty drastycznie wzrosły! A razem z nimi nasze przerażenie. Dlatego raz jeszcze prosimy o pomoc…

Miron Kharasailo

Oto nasza historia:

Zimne, szpitalne ściany, gdzie mali pacjenci walczą o życie i przetrwanie, stały się naszym drugim domem. Zamiast bawić się spokojnie zabawkami, dzieci leżą przykuci do łóżek kroplówkami, z których sączy się chemia. Po tym, czy dziecko ma jeszcze włosy ma głowie, czy nie, można poznać, na jakim jest etapie leczenia.

Ten koszmar wciąż trwa... Historia mojego synka zaczyna się tak samo, jak wiele innych. Wysoka temperatura i osłabienie nie wskazywały początkowo na poważną chorobę. Ot typowa 3-dniówka, każdy rodzic musiał się z nią zmierzyć i po kilku dniach o niej zapominał. My walczymy do dzisiaj...

Z czasem nasilił się ból nóżek do tego stopnia, że synek był w stanie tylko leżeć i płakać. Pękało mi serce, kiedy patrzyłam na jego cierpienie i nie wiedziałam, jak mu pomóc. Dopiero wtedy lekarze rozpoczęli serię badań, których wyniki były druzgocące... 6-centymetrowy guz w okolicy lewej nerki. Konieczna była pilna operacja, którą synek przeszedł 3 lutego 2021. Operacja zakończyła się sukcesem, jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń - nerwiak zarodkowy nadnerczy...

Byłam załamana, nie rozumiałam i do tej pory nie rozumiem, dlaczego to spotkało moje dziecko. Musiałam wziąć się w garść, wytrzeć łzy, które cały czas spływały mi po policzkach, by szukać ratunku dla mojego dziecka. Każda następna informacja przekazywana przez lekarza, sprawiała, że miałam w sobie coraz mniej wiary.

Miron Kharasailo

Nowotwór najpierw dał przerzuty do szpiku kostnego, teraz zaatakował kolejne kości… To już kolejny etap naszej walki. Życie dziecka wycenione na kilkaset tysięcy. A my nie mamy pieniędzy, by pokryć leczenie naszego jedynego synka… 

Musimy być silni. Musimy walczyć… Bardzo boimy się, że nie zdążymy i będziemy musieli pożegnać się z naszym ukochanym synem. Mironek dzielnie walczy w tym onkologicznym piekle, jednak nie wiemy, na jak długo wystarczy mu sił…

Rodzice

–––––––––––––––

➤ Zbiórkę można wspierać poprzez LICYTACJE (opens a new tab)

➤ Obserwuj walkę Mirona na Facebook'u (opens a new tab) oraz Instagramie (opens a new tab) 

Select a tag
Sort by