Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Straciłem nogę, nie mogę stracić nadziei. Proszę, pomóż mi!

Mirosław Filipiak
Fundraiser finished

Straciłem nogę, nie mogę stracić nadziei. Proszę, pomóż mi!

Fundraiser goal:

Zakup protezy

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Mirosław Filipiak, 52 years old
Parszów, świętokrzyskie
Tętniak tętnicy kończyny dolnej, stan po amputacji
Starts on: 17 March 2022
Ends on: 18 October 2022

Fundraiser description

Ten dzień i diagnoza, z którą musiałem się zmierzyć… nie jest tak łatwo o tym zapomnieć. Gdyby tylko można było wyrzucić z pamięci to wspomnienie, zrobiłbym to bez wahania. Życie nie jest jednak takie proste. Niektórych rzeczy nie da się tak po prostu wymazać, jak na kartce papieru. Zostają w naszej pamięci już na zawsze. 

Kilka miesiący temu poczułem silny ból w prawej nodze, z którym udałem się do szpitala. Poddano mnie dokładnym badaniom. Niestety, okazało się, że doszło do silnego niedokrwienia. Lekarze robili wszystko, co w ich mocy, aby udrożnić żyły. Zostałem poddany operacji wycięcia tętniaka podkolanowego oraz zabiegowi fasciotomii. Niestety, nie przyniosło to oczekiwanej poprawy. Aby uratować mi życie, podjęto dramatyczną, ale jedyną możliwą decyzję - amputację nogi na wysokości uda. 

Przez długi czas myślałem, że walczę z okrucieństwem i nieobliczalnością losu. Tymczasem zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę walczyłem sam ze sobą, z tym, by zaakceptować siebie po tym wszystkim, co mnie spotkało. Wcześniej pracowałem jako mechanik samochodowy, byłem aktywny fizycznie, spełniałem się jako opiekun rodziny - tata i dziadek. Nagle wszystko, co wcześniej było moją wymarzoną i szczęśliwą codziennością, znalazło się poza moim zasięgiem. To bolało i to bardzo. Sporo czasu zajęło mi pogodzenie się z tym wszystkim, zrozumienie, że przecież moje życie trwa dalej i mogę jeszcze tak wiele zrobić na swojej drodze, że szanse na sprawność i odzyskanie dawnego życia nie przepadły wraz z utratą nogi, lecz wciąż są osiągalne. 

Moje życie może znów odzyskać sens. Mam szansę funkcjonować tak jak dawniej, a moje marzenia i plany znów mogą być w zasięgu ręki. Po tak długim czasie zwątpienia w końcu odzyskałem nadzieję na to, że jeszcze będzie dobrze. Moją ogromną szansą jest proteza nogi, która mogłaby pomóc mi wrócić do sprawności na tyle, bym stał się niezależny od ciągłej pomocy innych. Niestety, jest ona bardzo kosztowna i sam nie dam rady zebrać potrzebnych środków. 

Całe życie starałem się uczciwie pracować, pomagać innym. Dawałem z siebie wszystko, poświęcałem się dla bliskich mi osób, wierząc, że będę je w stanie przed wszystkim uchronić. Potworny los postanowił odebrać mi w życiu tę sprawczość, ale teraz już wiem, że odnalazłem w sobie siły, by się przed tym obronić, że póki będę walczył, zawsze będę na wygranej pozycji, dlatego nie poddaję się i bardzo Cię proszę o wsparcie, które pozwoli mi zakupić protezę i odbyć rehabilitację, a tym samym odzyskać radość z życia!

Mirek

Follow important fundraisers