

Lista moich chorób zdaje się nie mieć końca! Proszę, pomóż mi wywalczyć powrót do zdrowia!
Fundraiser goal: Leczenie, wizyty lekarskie i dojazdy, dostosowanie łazienki
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, wizyty lekarskie i dojazdy, dostosowanie łazienki
Fundraiser description
Nazywam się Mirek i od lat toczę nierówną walkę z chorobami, które stopniowo odbierają mi siły i nadzieję. Moje życie to nieustanna batalia o przetrwanie – przeszczep wątroby, dializy trzy razy w tygodniu, złamany obojczyk, zwichnięty bark, migotanie przedsionków, COVID, a teraz – przeszczep nerki.
To wszystko wydarzyło się naprawdę. I choć moje ciało jest coraz słabsze, serce wciąż bije z nadzieją, że nie jestem w tym wszystkim sam…
Dziękuję Wam za całe dotychczasowe okazane wsparcie. Dzięki Wam dojeżdżałem na badania kwalifikujące do przeszczepu nerki. Nie zaniedbałem żadnego z tych badań i dbałem o wszystko, by je pozytywnie przejść, nie chcąc Was zawieść. Dlatego zakwalifikowano mnie szybciej, niż się spodziewałem. Na nową nerkę czekałem ok tygodnia. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.
W maju przeszedłem tak długo wyczekiwany przeszczep nerki – to była moja szansa, na którą długo czekałem. Jednak radość szybko zmieniła się w niepokój. Po operacji zmieniono mi zestaw leków. Ich koszt w aptece okazał się dla mnie zawrotny – aż 580 zł. Niestety, bez tych leków moja nowa nerka zostanie odrzucona przez organizm.

To jednak nie wszystko. Co dwa tygodnie muszę dojeżdżać do szpitala oddalonego o 100 km na badania kontrolne. Nikt nie pokrywa tych kosztów. A ja nie mam siły, by samodzielnie organizować każdy wyjazd, i nie mam środków, by je opłacać.
Proszę Was o szansę na życie. O możliwość, by nadal walczyć, by nie zniweczyć lat leczenia i przeszczepów. O to, by leki mogły działać, a nerka – pozostać tam, gdzie jest. O pomoc, która dla mnie oznacza wszystko.
Każda wpłata, każde udostępnienie, każdy gest serca to dla mnie znak, że w tej walce nie jestem sam. Dziękuję za dotychczasową pomoc – ona naprawdę uratowała mi życie. Teraz proszę o jeszcze jedno – pomóżcie mi nie stracić tego, co tak trudno było zdobyć.
Z całego serca dziękuję,
Mirek

