Mirosław Więckiewicz - main photo

PILNE: Powstrzymaj wyrok śmierci❗️Kilkanaście dni na pomoc dla taty - uratuj życie Mirka!

Fundraiser goal: ratująca życie operacja: resekcja guza mózgu i transport medyczny

Fundraiser organizer:
Mirosław Więckiewicz, 57 years old
Tczew, pomorskie
Nowotwór złośliwy mózgu - glejak wielopostaciowy IV stopnia
Starts on: 31 August 2022
Ends on: 19 September 2022
PLN 114,031(102.08%)
Donated by 3139 people
Rest in peace

Fundraiser goal: ratująca życie operacja: resekcja guza mózgu i transport medyczny

Fundraiser organizer:
Mirosław Więckiewicz, 57 years old
Tczew, pomorskie
Nowotwór złośliwy mózgu - glejak wielopostaciowy IV stopnia
Starts on: 31 August 2022
Ends on: 19 September 2022

Tata jest po operacji, która trwała 6 godzin. Wszystko poszło zgodnie z planem lekarzy. Tata się wybudził i dochodzi do siebie, rusza rękami, mówi. Teraz czeka go rehabilitacja i leczenie onkologiczne w Gliwicach. 

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dzięki Waszej pomocy tata dostał szansę na życie, a my - na kolejne chwile, spędzone z nim. Operacja na pewno kupi mu cenny czas, w którym będziemy mogli cieszyć się tym, że jest z nami.

Dziękujemy za wszystko!

Fundraiser description

BARDZO PILNE❗️Na naszych oczach rozgrywa się dramatyczna walka o życie! Guz mózgu brzmi jak wyrok śmierci, a ta zbiórka to jedyna nadzieja na ratunek... Mirek ma kochająca rodzinę, która nie wyobraża sobie świata bez niego. Operacja ostatniej szansy odbędzie się już 19 września - zostało kilkanaście dni! Błagamy Was o NATYCHMIASTOWĄ pomoc!

Mirek to nasz ukochany tata, człowiek, na którego zawsze możemy liczyć... To też wspaniały dziadek dla naszych dzieci. Ma dopiero 56 lat i wydawało się, że przed nim jeszcze wiele lat czynnego życia zawodowego i przede wszystkim długich, szczęśliwych lat, spędzonych z rodziną. Tymczasem trwa rozpaczliwa walka o to, by to życie w ogóle trwało... Życie taty chce zabrać straszna, brutalna i śmiertelna choroba.

U naszego taty Mirka wykryto guz mózgu, jeden z najbardziej agresywnych i najbardziej złośliwych nowotworów... To glejak wielopostaciowy. W skali zaawansowania nowotwór u taty ma już poziom IV, ten najgorszy...

Ta wiadomość spadła na tatę jak grom z nieba. Jego i nasze życie się zatrzymało. Glejak bez leczenia to wyrok śmierci... Diagnoza wykazała, że guz jest już bardzo duży, zajmuje obie półkule mózgu. Tata, wcześniej zdrowy, aktywny mężczyzna, zaczął mieć problemy ze wzrokiem, z pamięcią, z chodzeniem. Z każdym dniem sytuacja jest coraz gorsza... Guz rośnie każdego dnia w bardzo gwałtownym tempie i coraz bardziej wpływa na najprostsze czynności życiowe taty. Z niepokojem wyczekujemy pierwszego ataku padaczki...

Mirosław Więckiewicz

Wydawało się, że mamy XXI wiek, że takie choroby jak nowotwór można leczyć... Niestety, czekały nas bardzo brutalne wieści. Z uwagi na wielkość guza oraz jego umiejscowienie nikt z publicznej służby zdrowia nie chce podjąć się ani biopsji, ani leczenia onkologicznego... A tym bardziej operacji usunięcia guza. Tymczasem zostawienie go w głowie skazuje tatę na pewną śmierć. Z przerażeniem patrzymy, jak nasz tata gaśnie!

Wierzymy, że tatę da się uratować - musi jednak pomóc mu ktoś nie dobry, ale wybitny... Trafiliśmy do dr n. med. Libionki, który operuje najtrudniejsze przypadki chorych na nowotwory mózgu. Doktor operuje w klinice w Kluczborku. Niestety złośliwy guz, który zadomowił się w głowie taty, nalezy właśnie do takich bardzo ciężkich przypadków.

Operacja musi odbyć się prywatnie, nie mamy ani chwili do stracenia... Guz rośnie z każdym dniem! Doktor wyznaczył termin na 19 września 2022 roku - to już za kilkanaście dni...

Koszt operacji to ponad 100 tysięcy złotych, dla naszej rodziny jest nie do udźwignięcia... Musimy prosić o wsparcie! Każda złotówka, każde 5 złotych, 10 złotych ratuje życie naszego taty. Daje naszej rodzinie szansę na przeżycie jeszcze wielu szczęśliwych chwil razem...Dopiero po takiej operacji można rozpocząć leczenie onkologiczne - chemię i/lub radioterapię, a tym samym dać tacie szansę na życie.

Najmłodsza wnuczka taty ma dopiero roczek... Tata tak się cieszył, jak przychodziła na świat, chciałby bardzo móc patrzeć, jak dorasta... Jak idzie do przedszkola, do szkoły... Jeśli glejak zabierze mu życie, na zawsze straci tę szansę.

Dzieci Mirka - Kasia i Dawid z rodziną 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Justyna
    Justyna
    Share
    PLN 5

    Ciag dalszy, akcji 😊, po zdrowie

  • Dorota Sawczuk
    Dorota Sawczuk
    Share
    PLN 30
  • Ela
    Ela
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Karolina Kołakowska
    Karolina Kołakowska
    Share
    PLN 50

    💚makrama💚