Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Money box finished
Organizer's avatar
Mnożymy Dobro

Mnożymy dobro Dla Kamila

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Cześć! Mam na imię Kamil, mam 31 lat, z zawodu i pasji jestem strażakiem, i trenerem crossfit. Od zawsze byłem niepoprawnym optymistą, aktywny fizycznie, dbający o siebie a w szczególności o innych, chwytający życie, z celami, z marzeniami…

 

Do czasu kiedy wszystko runęło, bo pojawił się „on” – glejak mózgu, rozlany gwiaździak o średnicy prawie 6 cm. W jednej chwili optymizm ucichł, a zastąpił go strach i przerażenie. Glejak pojawił się nagle i przewrócił moje życie do góry nogami. Służbę i treningi zastąpiły wizyty lekarskie, i szybkie, trudne decyzje. Przyszło mi się zmagać z jednym z najbardziej agresywnych, niebezpiecznych nowotworów mózgu.

Miesiąc od informacji o diagnozie przeszedłem skomplikowaną i wielogodzinną operację. Niestety guz pozostał… Ze względu na rozmiar i umiejscowienie nie udało się go usunąć w całości. Czeka mnie długie i niestety kosztowne leczenie, które jest jedyną szansą na wsparcie organizmu w walce z nowotworem.

 

Do tej pory walczyłem o zdrowie i życie innych w pożarach oraz wypadkach. Teraz muszę zawalczyć o siebie i o powrót do normalnego, zdrowego życia.

 

Tylko dzięki Waszej pomocy będę w stanie to osiągnąć.

 

PLN 41,310(103%)
Donated by 897 people

All funds collected in the money box went directly to the target fundraiser:

Cześć! Mam na imię Kamil, mam 31 lat, z zawodu i pasji jestem strażakiem, i trenerem crossfit. Od zawsze byłem niepoprawnym optymistą, aktywny fizycznie, dbający o siebie a w szczególności o innych, chwytający życie, z celami, z marzeniami…

 

Do czasu kiedy wszystko runęło, bo pojawił się „on” – glejak mózgu, rozlany gwiaździak o średnicy prawie 6 cm. W jednej chwili optymizm ucichł, a zastąpił go strach i przerażenie. Glejak pojawił się nagle i przewrócił moje życie do góry nogami. Służbę i treningi zastąpiły wizyty lekarskie, i szybkie, trudne decyzje. Przyszło mi się zmagać z jednym z najbardziej agresywnych, niebezpiecznych nowotworów mózgu.

Miesiąc od informacji o diagnozie przeszedłem skomplikowaną i wielogodzinną operację. Niestety guz pozostał… Ze względu na rozmiar i umiejscowienie nie udało się go usunąć w całości. Czeka mnie długie i niestety kosztowne leczenie, które jest jedyną szansą na wsparcie organizmu w walce z nowotworem.

 

Do tej pory walczyłem o zdrowie i życie innych w pożarach oraz wypadkach. Teraz muszę zawalczyć o siebie i o powrót do normalnego, zdrowego życia.

 

Tylko dzięki Waszej pomocy będę w stanie to osiągnąć.

 

Donations

This money box has ended, but Kamil Kaczmarczyk still needs your help

Donate