

Monika Grządziela, 44 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Monika bardzo potrzebuje rehabilitacji - pomóż!
Mam na imię Monika. W 2017 roku przekonałam się na własnej skórze, jak przewrotny potrafi być los. Będąc w ciąży, zachorowałam na zapalnego raka piersi. Nie było mi dane cieszyć się spokojnym macierzyństwem. Tuż po porodzie zaczęłam długą walkę o zdrowie.
Nowotwór okazał się być silniejszy ode mnie. Po 8-miesięcznym leczeniu nastąpił progres choroby. Sytuacja była na tyle poważna, że potrzebowałam radykalnej chemio-radioterapii ratującej. Przeprowadzono też radykalną mastektomię z wycięciem węzłów chłonnych.
Powikłania po leczeniu są dla mnie bezlitosne. Na skutek bardzo silnego odczynu popromiennego po radioterapii, spalonego mięśnia piersiowego i niegojącej się rany moja rehabilitacja rozpoczęła się z opóźnieniem.
Skutki tego opóźnienia są bardzo uciążliwe. Ręka po operowanej stronie nie jest w pełni sprawna. Zdeformowana blizna na klatce piersiowej powoduje powolną deformację postawy i ogranicza głębokie oddychanie — bardzo szybko się męczę, co utrudnia mi opiekę nad dzieckiem. Po usunięciu wszystkich węzłów chłonnych ręka bardzo często puchnie i boli.
Proszę o Wasze wsparcie, dzięki któremu będę mogła pokryć koszty rehabilitacji, masaży leczniczych, środków medycznych i konsultacji lekarskich. Muszę być zdrowa. Muszę być sprawna. Dla siebie, rodziny i szczególnie dziecka. Dziękuję za pomoc!