
Choroba zaatakowała nagle i zamknęła ją w czterech ścianach... Pomóż Monice!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Moja córka Monika, młoda, z planami na przyszłość, pracująca, planowała trzeci kierunek studiów. Wszystko to zabrała jej choroba. Bardzo rzadka choroba.
Zapalenie mięśniowe. Skutkiem jest wiotkie porażenie czterokończynowe, a to nie wszystko, ponieważ Monika choruje też na niedoczynność tarczycy i insulinooporność, a wskutek choroby jest obserwowana w kierunku pierwotnej żółciowej marskości wątroby.

Choroba dotknęła ja nagle i niespodziewanie. Najpierw plamy na twarzy, potem nasilenie, objawy przeziębienia, ból mięśni… Aż ze sprawnej, młodej dziewczyny stała się osobą, której potrzebna jest pomoc w codziennych czynnościach – wejściu po schodach, podniesieniem rąk... Nie jest to łatwe, pogodzić się z tak drastyczną zmianą.

Córka wymaga stałej rehabilitacji i opieki wielu specjalistów – dermatologa, reumatologa, gastrologa, fizjoterapeuty… Przyjmuje też wlewy leku, które mają „zaleczyć” chorobę.

Córka przyjmuje już leki na stałe, przepisane w szpitalu, których koszt wynosi ponad 1000 zł miesięcznie, a do tego dochodzą odpłatne wizyty u specjalistów i rehabilitacja. Prawdopodobnie po kolejnej wizycie w szpitalu będzie potrzebne podanie immunoglobuliny, której jedna terapia w chorobach autoimmunologicznych, w dużej dawce, może kosztować 8 500 - 10 500 zł za zabieg!
Wyciszenie choroby może potrwać nawet do 3 lat. Do tego czasu bardzo ważna jest rehabilitacja, ponieważ choroba w pewnym momencie może nawet zaatakować mięśnie serca i płuc… Monika i tak musiała całkowicie przearanżować swoją codzienność. Z całego serca nie chcę, by jej stan się pogarszał, dlatego proszę o wsparcie, by uratować jej zdrowie i szansę na powrót do dawnego życia.
Mama Moniki