
Nie pamiętam już dnia bez bólu❗️Błagam, uratuj mnie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Moje problemy zdrowotne zaczęły się ponad 10 lat. To wtedy pojawiły się pierwsze bóle w okolicach karku, które szybko mijały po tabletkach przeciwbólowych. Tłumaczyłam to przemęczeniem, złym snem. Niestety, z czasem bóle zaczęły się nasilać...
Rezonans wykazał dyskopatię. Mimo choroby nadal pracowałam, a podczas bólu brałam kolejne tabletki. Gdy bóle się nasiliły, wyjeżdżałam na rehabilitację. Na początku pomagały, ale niestety z czasem było coraz gorzej... Od lat bóle nie ustają. Na domiar złego, pojawiły się problemy z kolanami i bóle w kręgach C4-C7, stawach skokowych i barkach.
Ból kręgosłupa jest najsilniejszy i bardzo ogranicza mnie w codziennym życiu. Przeszłam już trzy operacje, jednak żadna z nich nie przyniosła poprawy. Nie mogę chodzić, siedzieć, leżeć, bo każda pozycja przynosi ból, który jest nie do wytrzymania.

Oprócz tego przeszłam dwa zabiegi stawów kolanowych, które miały przynieść ulgę w cierpieniu. One również nie pomogły. Obecnie jestem zakwalifikowana do zabiegu endoprotezy obu kolan. Niestety, termin operacji został wyznaczony dopiero na 2029 rok!
Wszystko, przez co przeszłam, sprawiło, że moje życie diametralnie się zmieniło. Dziś jestem całkowicie zależna od drugiej osoby. Nie jestem w stanie sama wykonać wielu podstawowych czynności, każdego dnia potrzebuję wsparcia.
Ból jest potworny, a jedyną szansą na jego zmniejszenie jest odpowiednio dobrane leczenie i rehabilitacja. Niestety, nie stać mnie na nie. Ich koszt znacznie przekracza moje finansowe możliwości.
Marzę o tym, by cieszyć się codziennością bez strachu o kolejny dzień. Pragnę żyć, marzyć i planować. Wiem jednak, że dopóki nie zapanuję nad obezwładniającym bólem, nic z tych rzeczy nie będzie możliwe. Dlatego proszę Cię o pomoc. Błagam, podaruj mi szansę na zakończenie tego cierpienia!
Monika