
Choruję na potrójny ujemny nowotwór piersi – piąty przerzut do mózgu! Pomóż zatrzymać chorobę!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, badania
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, badania
Fundraiser description
Życie potrafi zmienić się w jednej chwili, napisać scenariusz od nowa. Przez lata byłam aktywna, pracowałam, wychowywałam dwóch synów, dbałam o zdrowie, regularnie wykonywałam badania profilaktyczne. W 2021 roku wyniki rutynowych badań zmieniły całkowicie życie moje i mojej rodziny. Gość, a właściwie intruz (bo przecież go nie zapraszałam), który zagnieździł się wówczas w moim ciele to hormonozależny nowotwór piersi.
Najpierw nie wiesz, czym jest ta enigmatyczna nazwa, ale z czasem dowiadujesz się coraz więcej. Podjęłam walkę. Poddałam się leczeniu. Jednak po szóstej chemii moje serce zabiło na alarm. Wstrząs, reanimacja... Kontynuowałam walkę: przeszłam operację, radioterapię oraz kolejne chemie. Wszystko wskazywało na to, że wygrywam, ale niestety, los miał wobec mnie inne plany...
W 2023 roku pojawili się na polu walki nowi przeciwnicy: przerzuty – najpierw do rdzenia kręgowego, później do płuc i węzła nadobojczykowego. Wtedy dowiedziałam się, że nowotwór zmienił swój charakter – stał się potrójnie ujemnym rakiem piersi, jednym z NAJTRUDNIEJSZYCH do leczenia. Kolejna walka i kolejna wygrana! Minęło kilka miesięcy będących ciszą przed burzą.
Niestety pojawił się przerzut do przełyku, a w 2024 roku przerzut do węzłów chłonnych. Walczyłam i pokonałam wszystkie przerzuty. Jednak w lutym 2025 roku choroba dała o sobie na nowo znać, pojawił się piąty przerzut – tym razem do mózgu. Nadal walczę. Choroba odebrała mi bardzo wiele: lewa strona mojego ciała nie funkcjonuje, cierpię z powodu niedowładu ręki i nogi. Każdy dzień to wyniszczająca walka – z bólem, zmęczeniem, ograniczeniami, ale przede wszystkim z czasem!
Mimo wszystko się nie poddaję. Nadal pracuję, bo praca z młodymi ludźmi dodaje mi siły do walki z chorobą. Kocham swoją pracę naukową, a zajęcia ze studentami to moja pasja. Jednak teraz potrzebuję Waszego wsparcia. Przede mną kluczowe badania, które pozwolą dobrać skuteczne leczenie. Istnieje nadzieja na specjalistyczną terapię, ale to wiąże się z ogromnymi kosztami. Do tego dochodzi intensywna rehabilitacja – bez niej nie mam szans odzyskać sprawności.
Dlatego proszę o pomoc. Każda wpłata to krok w stronę wygranej z przeciwnikiem. To nadzieja na leczenie i szansa na powrót do tego, co kocham. Do rodziny, studentów oraz do zdrowia, które utraciłam przez okrutną chorobę. Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia – finansową, słowa otuchy, udostępnienie tej zbiórki. Razem możemy więcej!
Monika