
Monika Paprocka, 34 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Trwa walka Moniki!
Od 2013 roku żyję w ciszy, która przyszła nagle po wypadku komunikacyjnym i na zawsze zmieniła mój świat. Pogorszenie słuchu było pierwszym ciosem, z którym musiałam nauczyć się funkcjonować na nowo, odnajdując siebie w rzeczywistości pełnej barier. Kiedy wydawało się, że los już wystarczająco mnie doświadczył, w 2022 roku usłyszałam kolejną diagnozę, stwardnienie rozsiane.
Zaczęło się od częstych, silnych bólów głowy oraz pogarszającego się wzroku. Później pojawiło się zapalenie nerwu wzrokowego, które stało się sygnałem, że w moim organizmie dzieje się coś poważnego. W chwilach zaostrzeń tracę siły, sprawność, możliwość normalnego funkcjonowania, a codzienność nagle staje się ogromnym wyzwaniem. Obecnie jestem w trakcie leczenia nowoczesnym lekiem podawanym dożylnie co pół roku w ramach programu lekowego. Wcześniejsza terapia musiała zostać przerwana z powodu złej reakcji organizmu, dlatego każda zmiana wiązała się z niepewnością. Dziś mam nadzieję, że obecne leczenie zatrzyma postęp choroby oraz pozwoli mi jak najdłużej zachować samodzielność. Regularne wizyty kontrolne co trzy miesiące przypominają, że stwardnienie rozsiane towarzyszy mi każdego dnia. Nie pracuję, ponieważ stan zdrowia nie pozwala na stabilną aktywność zawodową. Na szczęście mam rodzinę, która daje mi wsparcie oraz siłę w trudniejszych momentach. Choroba odebrała mi poczucie bezpieczeństwa, lecz nie odebrała woli walki o sprawność oraz godne życie.
Proszę o pomoc w gromadzeniu środków na dalsze leczenie, rehabilitację oraz codzienne funkcjonowanie. Każde wsparcie to dla mnie realna szansa na zatrzymanie choroby oraz zachowanie niezależności mimo przeciwności.
Monika
- EwelinaPLN 1