
Choroba odbiera mi resztki nadziei... Wesprzyj mnie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Ponad dwadzieścia lat temu usłyszałam diagnozę, która na zawsze zmieniła moje życie. Choruję na toczeń rumieniowaty układowy. To choroba, która nie atakuje raz, lecz dzień po dniu, po cichu niszcząc organizm od środka. Układ odpornościowy, który powinien chronić, stał się moim wrogiem. Stan zapalny obejmował kolejne narządy, odbierając mi poczucie bezpieczeństwa.
Najpierw nerki, potem serce, tarczyca, w końcu mózg. Każda wizyta u lekarza przynosiła nowe obawy, nowe zalecenia oraz przepisywano mi kolejne dawki silnych leków. Żyję od badania do badania, czekając od wyniku do wyniku, próbując utrzymać organizm w równowadze, która w moim przypadku jest bardzo krucha.
Niedawno przyszło kolejne uderzenie, nowotwór, jakby organizm wyniszczony przez autoimmunologię nie przeszedł już wystarczająco wiele. Leczenie onkologiczne, konsultacje specjalistyczne, stałe kontrole to wszystko stało się moim chlebem powszednim.
Codziennie przyjmuję garść leków, regularnie dojeżdżam do specjalistów, choć każdy wyjazd oznacza koszt, który dla mnie jest ogromnym obciążeniem. Nie pracuję, utrzymuję się jedynie z zasiłku pielęgnacyjnego w wysokości 215 złotych. Ta kwota nie wystarcza nawet na podstawowe potrzeby, a co dopiero na leczenie, które daje mi szansę na dalsze życie.
Jestem w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej i życiowej. Ciało walczy z chorobą, a ja sama próbuję walczyć z bezradnością. Proszę o pomoc, ponieważ bez wsparcia nie dam rady kontynuować leczenia. Każda wpłata to dla mnie ogromna szansa na kolejne dni oraz nadzieja, że mimo wszystko jeszcze mogę zawalczyć o siebie.
Monika