Urgent!
Monika Prus - main photo

Choroba odbiera mi resztki nadziei... Wesprzyj mnie!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Monika Prus, 42 years old
Andrychow
Toczeń rumieniowaty, wysiękowe zapalenie osierdzia, nefropatia i niedokrwistość, nowotwór ginekologiczny, samoistne nadciśnienie, cukrzyca typ II
Starts on: 3 March 2026
Ends on: 3 June 2026
PLN 3,100
DonateDonated by 33 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0938605
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0938605 Monika

Recurring donation

Regular support provides Monika a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Monika Prus, 42 years old
Andrychow
Toczeń rumieniowaty, wysiękowe zapalenie osierdzia, nefropatia i niedokrwistość, nowotwór ginekologiczny, samoistne nadciśnienie, cukrzyca typ II
Starts on: 3 March 2026
Ends on: 3 June 2026

Fundraiser description

Ponad dwadzieścia lat temu usłyszałam diagnozę, która na zawsze zmieniła moje życie. Choruję na toczeń rumieniowaty układowy. To choroba, która nie atakuje raz, lecz dzień po dniu, po cichu niszcząc organizm od środka. Układ odpornościowy, który powinien chronić, stał się moim wrogiem. Stan zapalny obejmował kolejne narządy, odbierając mi poczucie bezpieczeństwa.

Najpierw nerki, potem serce, tarczyca, w końcu mózg. Każda wizyta u lekarza przynosiła nowe obawy, nowe zalecenia oraz przepisywano mi kolejne dawki silnych leków. Żyję od badania do badania, czekając od wyniku do wyniku, próbując utrzymać organizm w równowadze, która w moim przypadku jest bardzo krucha.

Niedawno przyszło kolejne uderzenie, nowotwór, jakby organizm wyniszczony przez autoimmunologię nie przeszedł już wystarczająco wiele. Leczenie onkologiczne, konsultacje specjalistyczne, stałe kontrole to wszystko stało się moim chlebem powszednim.

Codziennie przyjmuję garść leków, regularnie dojeżdżam do specjalistów, choć każdy wyjazd oznacza koszt, który dla mnie jest ogromnym obciążeniem. Nie pracuję, utrzymuję się jedynie z zasiłku pielęgnacyjnego w wysokości 215 złotych. Ta kwota nie wystarcza nawet na podstawowe potrzeby, a co dopiero na leczenie, które daje mi szansę na dalsze życie.

Jestem w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej i życiowej. Ciało walczy z chorobą, a ja sama próbuję walczyć z bezradnością. Proszę o pomoc, ponieważ bez wsparcia nie dam rady kontynuować leczenia. Każda wpłata to dla mnie ogromna szansa na kolejne dni oraz nadzieja, że mimo wszystko jeszcze mogę zawalczyć o siebie.

Monika

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Martynka
    Martynka
    Share
    PLN 5

    Jest pani silna!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20