

Monika Rąbel, 30 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
2 Regular Donors
Join- Milinskihas been supporting for 1 month
- Annstarted monthly donation
Zdarzył się cud i Monika przeżyła! Potrzeba kolejnego, by wróciła do sprawności!
Tragiczny wypadek wydarzył się 9 października 2024 roku, gdy moja ukochana córka jechała samochodem do pracy. W jednej chwili z impetem została uderzona przez rozpędzonego, wybiegającego z lasu na drogę ponad 200 kilogramowego jelenia, by ułamek sekundy później otrzymać śmiertelny czołowy cios od rozpędzonego pojazdu z naprzeciwka.
Serce Moniki przestało bić. Była zakleszczona w samochodzie, nieprzytomna, bez jakichkolwiek oznak życia. Strażakom i zespołowi medycznemu, którzy przybyli na miejsce, po kilkunastu minutach walecznej reanimacji udało się przywrócić córce krążenie.
Monia po przewiezieniu śmigłowcem do szpitala przeszła szereg skomplikowanych operacji, w tym stabilizującą zmiażdżone prawe biodro, połamaną nogę i przede wszystkim ratującą życie – neurochirurgiczną. Połamane miała kręgi szyjne od C0 do C3, oba kłykcie potyliczne z przemieszczeniem do wewnątrz, poszarpany rdzeń kręgowy w odcinku szyjnym i liczne krwiaki. Zapadł wyrok, że nawet jeśli córka cudem przeżyje po operacji, to nie ruszy ręką, nogą i będzie bez kontaktu.
Po dwóch miesiącach Monika dostała kolejną szansę: została przewieziona do Kliniki Budzik, gdzie jest rehabilitowana i czeka na wybudzenie. Potrzeba jeszcze wiele siły i czasu, żeby Monika do nas wróciła. Czekamy na jej każdy, nawet najmniejszy ruch... Proszę, pomóż mojej córce się obudzić!
Iwona, mama