Monika Szczepanowska - main photo

Nie chcę, by moje dzieci patrzyły, jak niszczy mnie choroba! Proszę, pomóż mi!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Monika Szczepanowska, 50 years old
Gdańsk
Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa z dyskopatią, osteoporoza, stan po licznych złamaniach, astma oskrzelowa, padaczka, torbiel wątroby, podejrzenie nadczynności przytarczyc, nadciśnienie tętnicze, refluks żołądkowo-przełykowy
Starts on: 15 January 2026
Ends on: 16 July 2026
PLN 2,522
DonateDonated by 42 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0891986
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0891986 Monika

Recurring donation

Regular support provides Monika a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Monika Szczepanowska, 50 years old
Gdańsk
Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa z dyskopatią, osteoporoza, stan po licznych złamaniach, astma oskrzelowa, padaczka, torbiel wątroby, podejrzenie nadczynności przytarczyc, nadciśnienie tętnicze, refluks żołądkowo-przełykowy
Starts on: 15 January 2026
Ends on: 16 July 2026

Fundraiser description

Mam na imię Monika i całe moje życie to nieustanna walka o sprawność i samodzielność. W 1996 roku doznałam pierwszego z trzech złamań kręgosłupa. Już wtedy lekarze zdiagnozowali u mnie postępującą osteopenię na granicy z osteoporozą. Niestety z biegiem lat rozwinęła się ona w osteoporozę w wysokim stopniu. Każdy kolejny uraz sprawiał, że moje kości stawały się coraz słabsze. Ból, ograniczenie ruchomości i długotrwała rehabilitacja stały się moją codziennością. 

W 2020 roku doznałam złamania w obrębie stawu łokciowego, które zakończyło się ciężkim powikłaniem – zespołem Sudecka. Dodatkowo wykryto u mnie boreliozę, która znacząco utrudniała zrastanie się kości i wydłużała proces leczenia. W trakcie rozszerzonej diagnostyki, pojawiło się podejrzenie tocznia. Jestem pod stałą obserwacją z powodu bólów stawów i mięśni, stanów gorączkowych oraz problemów skórnych. Dodatkowo lekarze dostrzegli torbiel wątroby, która wymaga regularnej kontroli.

Monika Szczepanowska

W kolejnych latach mój stan zdrowia nadal się pogarszał. Doszło do następnych poważnych urazów: w 2024 roku złamanie kolana z uszkodzeniem więzadeł, w 2025 roku złamanie kości ramiennej. Niedawno doznałam również skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa z uszkodzeniem więzadeł, a potem na skutek ciężkiego upadku – złamania barku lewej ręki. Bardzo mocno uderzyłam się wtedy w głowę, mam zawroty głowy, problemy z równowagą. Każdy z tych urazów wymagał długiego i intensywnego leczenia, a moje ciało reaguje bardzo gwałtownie nawet na niewielkie przeciążenia.

Ze względu na problemy neurologiczne przyjmuję silne leki, które spowalniają moją mowę i reakcje. Podczas jednego z napadów padaczkowych, które miałam w poprzednich latach, doszło do urazu głowy. Badania tomograficzne wykazały przewlekłe wodniaki i krwiaki uciskające na mózg. Od tamtej pory żyję w lęku przed paraliżem. Do tego dochodzi astma, wymagająca leczenia sterydami, które niestety dodatkowo pogłębiają osteoporozę.

Monika Szczepanowska

Bywa, że muszę poruszać się o kulach lub w ortezach. Choć czasami potrafię chodzić samodzielnie, mój stan jest bardzo niestabilny. Ze względu na zaawansowaną osteoporozę muszę uczęszczać na stałą, indywidualnie dobraną rehabilitację. Niestety, wielokrotnie zdarzało się, że nawet w trakcie ćwiczeń dochodziło do pęknięć żeber, co wymuszało przerwy w terapii i zmiany planu leczenia. Mimo tego całego bólu wiem, że rehabilitacja to dla mnie jedyna szansa na utrzymanie sprawności. Jednak jej koszty znacznie przekraczają moje możliwości finansowe.

Najtrudniejsze jest jednak to, jak choroba wpływa na moją rodzinę. Ze względu na mój stan, to mąż dźwiga większość obowiązków domowych. Synowie bardzo mi pomagają i są dla mnie ogromną radością, ale serce pęka mi z bólu, gdy patrzą na moją bezradność i cierpienie. Z całego serca proszę o pomoc. Każda złotówka daje mi szansę, by walczyć dalej, być w jak najlepszym stanie i jak najdłużej być mamą i żoną, na jaką zasługuje moja rodzina. Z góry dziękuję każdemu, kto zdecyduje się mnie wesprzeć.

Monika

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Mariusz Górski
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500