Fundraiser finished

Operacja Moniki już wkrótce❗️Pomóż, by jej cierpienie nie poszło na marne...

Fundraiser goal: operacja i rehabilitacja pooperacyjna, by Monika mogła chodzić

Fundraiser organizer:
Monika Walicka, 35 years old
Konin, wielkopolskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Starts on: 4 October 2021
Ends on: 6 March 2025
PLN 272,809(100.07%)
Donated by 6777 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0063875 Monika

Fundraiser goal: operacja i rehabilitacja pooperacyjna, by Monika mogła chodzić

Fundraiser organizer:
Monika Walicka, 35 years old
Konin, wielkopolskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Starts on: 4 October 2021
Ends on: 6 March 2025

Fundraiser result

Pragnę podziękować Państwu z głębi serca! Jestem ogromnie szczęśliwa i bardzo wzruszona, że byli Państwo dla mnie tacy hojni i wspierali moją zbiórkę, która zakończyła się sukcesem!

Monika Walicka

Tylko dzięki wsparciu tak wielu dobrych ludzi mogłam i nadal mogę się leczyć i korzystać z rehabilitacji neurologicznej, której bardzo potrzebuję! Walka z moją chorobą niestety się nie kończy, ale jestem bardzo szczęśliwa, że sprawniej poruszam się o kulach, jestem wyprostowana i żyję bez bólu...

Moim dobrym Aniołom jeszcze raz z całego serca dziękuję, że jesteście ze mną przez te wszystkie lata mojej walki z chorobą i że zawsze mogę liczyć na Wasze wsparcie. 💚

Monika

Fundraiser description

Mam na imię Monika, mam 31 lat. 31 lat okupione bólem i łzami. Cierpiałam w milczeniu, teraz krzyczę o ratunek, bo nie mogę już wytrzymać...

Do niedawna groził mi wózek inwalidzki, moje ciało niedomagało... Jedyną szansą była dla mnie operacja. Dzięki ludziom o cudownych sercach udało mi się - mam "nowe", naprawione nogi! Niestety, moje szczęście nie trwało długo... Aby móc chodzić, muszę nauczyć się, jak to zrobić - konieczna jest intensywna rehabilitacja. Ogarnia mnie rozpacz, bo tak bardzo chcę ćwiczyć, żeby w końcu stanąć na nogi i nie zaprzepaścić wyników operacji! Znów przeszkodą są ogromne koszty, a ja muszę błagać o jakąkolwiek pomoc...

Monika Walicka

Urodziłam się z dziecięcym porażeniem mózgowym, porażone miałam i ręce, i nogi... Moje dzieciństwo mijało w szpitalach i na rehabilitacjach. Na oddziale, w towarzystwie pielęgniarek – tak spędzałam kolejne urodziny. Raczkowałam i z tej perspektywy poznawałam świat - z podłogi... Zrobić pierwszy krok i chodzić jak każde inne zdrowe dziecko – tylko o tym marzyłam. Nie rozumiałam, dlaczego brutalny los odebrał mi tę szansę, a innym pozwolił cieszyć się zdrowiem.

W wieku 7 lat przeszłam operację nóg, dzięki której zostałam spionizowana i zaczęłam chodzić o kulach. Niestety, to nie był koniec batalii o zdrowie, ale dopiero kolejny trudny początek. Chore nogi nie mogły się same poruszać, więc chodząc o kulach, cały ciężar ciała opierałam na rękach. To doprowadziło do ich osłabienia oraz dramatycznego w skutkach skrzywienia kręgosłupa…

Monika Walicka

Stałym towarzyszem mojego życia został nieludzki ból. Trwałam w nim aż do momentu spotkania ze specjalistami z Paley European Institute. Trafiłam na wybitnego lekarza – amerykańskiego ortopedę profesora Paleya, który uratował wielu pacjentów przed amputacją, a tym, którzy mieli być skazani na kalectwo i wózek inwalidzki, dał możliwość, by chodzić! Wraz ze swoim zespołem dał mi szansę na chodzenie na własnych nogach i tylko o jednej kuli, bez bólu! Koszt operacji był jednak ogromny... Kiedy dostałam kosztorys, zera wirowały mi przed oczami. Wiedziałam jednak, że muszę spróbować, bo po latach dostałam nadzieję, że mogę w końcu przestać cierpieć...

Przez wiele miesięcy robiłam, co mogłam, by dotrzeć do dziesiątek tysięcy ludzi i prosić o ich pomoc - opowiadałam o swojej tragedii, pisałam prośby dzień i noc... Udało się! Dzięki wsparciu ludzi o cudownych sercach 25 lipca przeszłam operację. Moje nogi w końcu są proste, zniknęły przykurcze i co najważniejsze - nic mnie nie boli. Niestety, oprócz dobrych wieści czekały mnie też złe...

Monika Walicka

Tak jak małe dziecko uczy się chodzić, tak i ja muszę się tego nauczyć... Kiedyś poruszałam się głównie przy pomocy rąk, teraz muszę nauczyć się korzystać z własnych, zoperowanych nóg. Konieczna jest długotrwała intensywna rehabilitacja, która mi w tym pomoże. Bez niej operacja nie przyniesie efektów... Nie brakuje mi determinacji i chęci do pracy, blokuje mnie jak zwykle tylko jedno - ogromne koszty...

Sama niestety znów jestem bezsilna. Znów muszę prosić o pomoc... Od 1 sierpnia rehabilituję się w Paley Europen Institute  i moje środki na subkoncie już się kończą. Jestem przerażona. Bez pomocy nie jestem w stanie nauczyć się chodzić i cała walka pójdzie na marne. Została mi tylko nadzieja. Błagam o ratunek, wiem, że z Wami nie ma rzeczy niemożliwych...

Monika

Monika Walicka

Kibicuj Monice w jej walce na Facebooku - „Pokonać MPD - wspieramy Monikę w walce z chorobą" (opens a new tab)

 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 91.94
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 250
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 32
  • 💚
    💚
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

Monika Walicka is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate