Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Będę walczył o jej zdrowie, póki wystarczy mi sił!

Monika Misiura
Zbiórka zakończona

Będę walczył o jej zdrowie, póki wystarczy mi sił!

72 508,00 zł ( 100.27% )
Wsparły 823 osoby
Goal:

Kolejny cykl rocznej, kompleksowej rehabilitacji

Fundraising organizer: Fundacja Złotowianka
Monika Misiura, 23 years
Wrocław, dolnośląskie
Mózgowe Porażenie Dziecięce
Starts at: 02 April 2019
Ends at: 17 June 2019

Previous campaigns:

Monika Misiura
55 532,00 zł ( 100% )
1110 supporters
13.02.2018 - 21.05.2018

Całoroczna rehabilitacja dla Moniki, by mogła odzyskiwać sprawność

55 532,00 zł ( 100% )

Całoroczna rehabilitacja dla Moniki, by mogła odzyskiwać sprawność

Result

Nasza zbiórka trwała 2,5 miesiąca i dzięki WAM wszystkim, Waszym Darom zakończyła się pełnym sukcesem. Pieniądze zebrane w ramach zbiórki pokryły koszty rocznego cyklu kompleksowej rehabilitacji obejmującego pięć 2-tygodniowych turnusów rehabilitacyjnych.

Każdy turnus to ok. 6 godz. zajęć dziennie, służących usprawnianiu gorsetu mięśniowego, poprawie jakości chodu, udoskonalaniu form i sposobów wyrażania własnych myśli i potrzeb, przełamywaniu lęków i strachu przed samodzielnym poruszaniem się i wykonywaniem szeregu zwykłych, prostych czynności oraz nabywaniu nowych umiejętności pozwalających na coraz szerszy zakres samodzielnego funkcjonowania.

Między turnusami codzienna rehabilitacja w warunkach poradnianych lub domowych (fizykoterapia, kinezyterapia, hydroterapia, neurologopedia, masaże) podtrzymująca i doskonaląca efekty uzyskane na turnusach rehabilitacyjnych.

Trwająca od marca br. pandemia koronawirusa COVID-19 i związany z nią lockdown pokrzyżowały nasze plany rehabilitacyjne i zdecydowanie spowolniły (uwsteczniły) dochodzenie Moniki do pełnej samodzielności. Dopiero po kilkumiesięcznej przerwie mogliśmy wrócić do zajęć rehabilitacyjnych i skorzystać z dobrodziejstwa ostatniego w cyklu rocznym turnusu rehabilitacyjnego.

Postępy zrobione przez Monikę w czasie tego roku napawają optymizmem i dają nadzieję na przyszłość. Monika już teraz potrafi samodzielnie przemieszczać się po pokoju przytrzymując się mebli, przejść z pokoju do pokoju w obecności osoby asekurującej, wejść i zejść ze schodów przytrzymywana za rękę, bardzo dobrze radzi sobie z wkładaniem i zdejmowaniem ubrań i butów, nawet gdy trzeba zapiąć lub rozpiąć zamek błyskawiczny (ekler), potrafi wykonywać większość czynności higienicznych w łazience (wymaga asekuracji przy staniu) czy toalecie (samodzielnie), a dzięki zajęciom na turnusach rehabilitacyjnych utrwalanych w Szkole Przysposabiającej do Pracy chętnie przygotowuje kanapki z otrzymanych produktów.

Do pełnej samodzielności jednak jeszcze daleka droga.

Mimo tak wielu ograniczeń i trudności Monika  jest radosna, pogodna oraz pełna wiary i nadziei, że cały wkładany przez nią trud zostanie wkrótce nagrodzony znaczącym skróceniem drogi do pełnej samodzielności. Aby tak się jednak stało to potrzebne są kolejne roczne cykle kompleksowej rehabilitacji wsparte codziennymi zajęciami i ćwiczeniami utrwalającymi.

Za Waszą dotychczasową pomoc – z całego serca DZIĘKUJEMY!

Leszek Misiura

Description

Widok cierpienia własnej córki to najgorsze, czego w życiu doświadczyłem. Widzę, jak Monika chcę być sprawna, widzę jej upór i determinację. Każdego dnia zadziwia mnie coraz bardziej, a ja boję się, że jeśli zabraknie środków na dalszą rehabilitację, to wszystko, co osiągnęła do tej pory, pójdzie na marne...

Nie mogę do tego dopuścić, nie ma we mnie zgody na to, by ta ciężka praca przepadła, dlatego jestem tu ponownie i ponownie proszę Was o pomoc, by moja córka mogła mnie jeszcze bardziej zadziwić, by sprawność była jeszcze bardziej w zasięgu ręki!

Monika Misiura

Samodzielne wyjście do toalety, w stanie z łóżka, wejście po schodach – dla Moniki to ogromny wysiłek okupiony łzami i ciężką pracą. Kilka stopni do pokonania wzbudza strach. Kilka samodzielnych kroków po mieszkaniu sprawia, że trzeba mocno zastanowić się, jak to zrobić, żeby nie upaść. Zwykle potrzebna jest pomoc drugiej osoby. Gdyby jednak nie ciężka, intensywna rehabilitacja, o żadnym chodzeniu nie byłoby mowy.

Monika przyszła na świat w wyniku zamartwicy płodu i niedotlenienia w trakcie porodu. Kilkanaście minut zadecydowały o całym jej przyszłym życiu. Wtedy właśnie nastąpiło porażenie układu nerwowego – części odpowiedzialnej za sprawność i mowę. Wkrótce postawiono ostateczną diagnozę – Mózgowe Porażenie Dziecięce.

Za nami 20 lat ciągłej walki. Jestem dumny z Moniki – wytrwałej, walczącej i nigdy się niepoddającej. W drodze do samodzielności Monika przeszła kilkanaście zabiegów ostrzykiwania botuliną, operację trójpoziomowego podcięcia ścięgien w obu nogach oraz operację korekty obu stóp. Dzięki temu jest w stanie poruszać się przy pomocy balkonika. Bez ciągłej pracy okupionej bólem, nigdy nie byłoby to możliwe.

Dzięki Waszej pomocy w ubiegłym roku Monika mogła kontynuować rehabilitację. Już teraz potrafi amodzielnie przemieszczać się po pokoju przytrzymując się mebli, zrobić kilka samodzielnych kroków w obecności osoby asekurującej, radzi sobie z ubieraniem, potrafi wykonywać większość czynności higienicznych w łazience! Widzę, że rehabilitacja ma sens i wiem, że jeśli będziemy ją kontynuować, Monika będzie potrafiła coraz więcej. Jeśli ją przerwiemy, stracimy wszystko, co osiągnęliśmy. Niestety – znów stoimy w momencie, kiedy zaczyna brakować pieniędzy.

Monika Misiura

Gdyby tylko było można, zabrałbym od Moniki całe to cierpienie i dał jej swoje zdrowie. Niestety jedyne, co mogę zrobić, to zapewnić Monice to, czego potrzebuje.

Sami jesteśmy w stanie pokryć jedynie koszty rehabilitacji „domowej” (logopedia, kinezjologia, terapia wodna), ale to tylko kropla w morzu potrzeb… I ta kropla nie wystarcza. Potrzebne są specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu.

Jako ojciec, który kocha swoje dziecko całym sercem, raz jeszcze proszę Cię o pomoc. Tylko z Tobą będę w stanie sprawić, że codzienne życie przestanie być dla mojego dziecka tak bolesne, że Monika będzie mogła robić kolejne postępy...

–Leszek, tata Moniki

72 508,00 zł ( 100.27% )
Wsparły 823 osoby

Follow important campaigns