Money box finished
Organizer's avatar
Urszula Kołodziej

To jest Edytka. Nasza Edytka.

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Urszula Kołodziej

Edyta ma 44 lata, ukochaną córeczkę Oliwię i świetnego męża. Ma też szpiczaka i od 7 lat toczy nierówną walkę z nowotworem, który zjada jej kości.  Edyta wykorzystała już wszystkie możliwości leczenia, na które było ją stać. A wstrętne raczysko nic sobie z tego nie robi.

Kosztowna terapia CAR-T Cell jest ostatnią szansą Edyty. Jej życie wycenione jest na 1,4 miliona złotych. 

Jesteśmy koleżankami Edyty z pracy i po prostu nie zgadzamy się na to, aby zabrała ją choroba. 

Kilka słów od Edyty:

Po raz pierwszy upubliczniam sprawy dla mnie intymne, nie czuję się z tym komfortowo. ALE – nie mam wyjścia. Nie mogę dłużej czekać, bo rak też nie czeka, chce mnie zabić. 

A ja chcę kochać, patrzeć jak moja córka dorasta, opiekować się swoją mamą, chodzić na spacery z psem... Chcę żyć!

W 2015 roku z pozoru zwykły ból ramienia na zawsze zmienił moje życie. Dowiedziałam się, że mam szpiczaka. Niestety, choroba postępuje, zmian jest coraz więcej, rak się rozsiewa. 

Wcześniej wiodłam normalne spokojne życie. Dom, praca, wakacje… Teraz trwa walka o każdy rok. Pobyty na oddziałach onkologii, kolejne chemie, kolejne terapie, leki, po których trudno wstać z łóżka, jeść, normalnie funkcjonować. Cierpienie. I strach. Ten okropny paraliżujący strach, który odbiera oddech.

Jestem pod opieką wspaniałych lekarzy z Poznania, którzy dają mi nadzieję. Nadzieja niestety kosztuje prawie półtora miliona złotych. Suma dla mnie niewyobrażalna, kosmiczna, ale NIE CHCĘ UMIERAĆ. 

____________________________

Wszyscy Ludzie dobrej woli! Uratujmy Edytę! Możemy to zrobić. Razem!

Nie zgadzamy się na to, aby Edyta się poddała i osierociła Oliwkę. Siedem lat intensywnego leczenia nie może pójść na marne. Edyta wyzdrowieje! Wpłać, ile możesz. Nie zwlekaj. Podaruj Edycie życie. 

DZIĘKUJĘ za każdą wpłatę, za każdą złotówkę. To dobro wróci do Państwa podwójnie. A ja obiecuję, że się nie poddam i będę żyć najpiękniej, jak potrafię!

PLN 4,500(450%)
Donated by 33 people

All funds collected in the money box went directly to the Beneficiary's sub-account:

Urszula Kołodziej

Edyta ma 44 lata, ukochaną córeczkę Oliwię i świetnego męża. Ma też szpiczaka i od 7 lat toczy nierówną walkę z nowotworem, który zjada jej kości.  Edyta wykorzystała już wszystkie możliwości leczenia, na które było ją stać. A wstrętne raczysko nic sobie z tego nie robi.

Kosztowna terapia CAR-T Cell jest ostatnią szansą Edyty. Jej życie wycenione jest na 1,4 miliona złotych. 

Jesteśmy koleżankami Edyty z pracy i po prostu nie zgadzamy się na to, aby zabrała ją choroba. 

Kilka słów od Edyty:

Po raz pierwszy upubliczniam sprawy dla mnie intymne, nie czuję się z tym komfortowo. ALE – nie mam wyjścia. Nie mogę dłużej czekać, bo rak też nie czeka, chce mnie zabić. 

A ja chcę kochać, patrzeć jak moja córka dorasta, opiekować się swoją mamą, chodzić na spacery z psem... Chcę żyć!

W 2015 roku z pozoru zwykły ból ramienia na zawsze zmienił moje życie. Dowiedziałam się, że mam szpiczaka. Niestety, choroba postępuje, zmian jest coraz więcej, rak się rozsiewa. 

Wcześniej wiodłam normalne spokojne życie. Dom, praca, wakacje… Teraz trwa walka o każdy rok. Pobyty na oddziałach onkologii, kolejne chemie, kolejne terapie, leki, po których trudno wstać z łóżka, jeść, normalnie funkcjonować. Cierpienie. I strach. Ten okropny paraliżujący strach, który odbiera oddech.

Jestem pod opieką wspaniałych lekarzy z Poznania, którzy dają mi nadzieję. Nadzieja niestety kosztuje prawie półtora miliona złotych. Suma dla mnie niewyobrażalna, kosmiczna, ale NIE CHCĘ UMIERAĆ. 

____________________________

Wszyscy Ludzie dobrej woli! Uratujmy Edytę! Możemy to zrobić. Razem!

Nie zgadzamy się na to, aby Edyta się poddała i osierociła Oliwkę. Siedem lat intensywnego leczenia nie może pójść na marne. Edyta wyzdrowieje! Wpłać, ile możesz. Nie zwlekaj. Podaruj Edycie życie. 

DZIĘKUJĘ za każdą wpłatę, za każdą złotówkę. To dobro wróci do Państwa podwójnie. A ja obiecuję, że się nie poddam i będę żyć najpiękniej, jak potrafię!

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 100

    Share

  • Justyna
    Justyna
    PLN 300

    Share

  • Beata Rutkowska
    Beata Rutkowska
    PLN X

    Share

    Edit!!! Trzymam kciuki!!! I wierze!!!!!!!)))))))

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 80

    Share

  • Ania
    Ania
    PLN 100

    Share

  • Julia
    Julia
    PLN X

    Share