
🚨 Jej serce nagle przestało bić... Chwilę później straciła synka❗️Potrzebna pilna pomoc 🚨
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Z dnia 1. na 2. lutego 2024 roku w naszym domu doszło do potwornej tragedii… Serce mojej żony Natalii po prostu przestało bić… W wyniku tego tragicznego zdarzenia życie, które nosiła pod swoim sercem, umarło. Straciliśmy naszego synka…
Ta noc zrujnowała całe nasze życie. Świat się zatrzymał, ale musiałem ratować Natalię. Natychmiast zawiadomiłem odpowiednie służby i razem ze starszym synem rozpoczęliśmy reanimację… To były najgorsze chwile w naszym życiu, czas stanął, oczekiwanie na karetkę trwało wieczność…
W końcu opiekę nad żoną przejęli ratownicy, którzy przetransportowali ją do szpitala w Gnieźnie. Po około 2,5-godzinnej reanimacji zostały przywrócone funkcje życiowe. Natalii przetoczono krew i wprowadzono ją w stan śpiączki farmakologicznej. Oddychała za pomocą respiratora.
Moja żona była w 9. miesiącu ciąży. Straciliśmy nasze wyczekiwane, piąte dziecko. Ciężko mi opisać, z jak niewyobrażalną tragedią musimy się teraz mierzyć… Dwa dni wcześniej byliśmy na badaniach prenatalnych, wszystko było dobrze, nic nie zwiastowało, że dojdzie do takiej tragedii…
W domu na mamę i małego brata czekała czwórka naszych starszych dzieci. Nie wiem, jak poradziłbym sobie z tą niewyobrażalną stratą, gdyby nie oni…
Po dwóch tygodniach Natalia się obudziła, oddycha samodzielnie, ale nie jest świadoma tego, co się stało… Nie jest świadoma tego, że nasz synuś nie żyje.
Obecnie przebywa na oddziale paliatywnym w Gnieźnie, gdzie jest pod stałą opieką lekarską. Uczestniczy w intensywnych zajęciach rehabilitacyjnych, które mają, choć w jakimś stopniu przywrócić jej sprawność… Powinna zostać przeniesiona do ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie dostałaby, choć cień szansy na odzyskanie dawnego życia... Niestety wielomiesięczny pobyt w takim ośrodku generuje ogromne koszty!
Lekarze niestety nie są dobrej myśli. Nie dają jej zbyt wielu szans na powrót do zdrowia i dawnej sprawności… Natalia potrzebuje specjalistycznej opieki, wsparcia i rehabilitacji. Te koszty spadły na nas nagle...
Błagam o pomoc… Straciłem dziecko, którego nie mogłem nawet poznać. Nie pozwól, bym stracił również ukochaną żonę. To za szybko, by odchodzić… W domu czeka na nią czwórka kochających dzieci, które bardzo za nią tęsknią. Pomóż nam ją uratować...
Mąż Natalii

➡️ Wspieraj zbiórkę Natalii poprzez LICYTACJE NA FACEBOOKU (opens a new tab)