Fundraiser finished
Natalcia Majchrzak - main photo

Ogromny guz i przerzuty u 4-letniej Natalki❗️Ratuj życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, podanie szczepionki po zakończonym leczeniu

Fundraiser started by:
Natalcia Majchrzak, 5 years old
Warszawa, mazowieckie
Neuroblastoma IV st. z przerzutami do węzła chłonnego
Starts on: 30 December 2024
Ends on: 31 March 2025
PLN 857,805(107.23%)
Donated by 10270 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, podanie szczepionki po zakończonym leczeniu

Fundraiser started by:
Natalcia Majchrzak, 5 years old
Warszawa, mazowieckie
Neuroblastoma IV st. z przerzutami do węzła chłonnego
Starts on: 30 December 2024
Ends on: 31 March 2025

Fundraiser result

Słowo DZIĘKUJĘ nie wyrazi tego jak bardzo jesteśmy wszystkim wdzięczni!

Dziękujemy za słowa wsparcia i za serce podarowane Natalce! Wasza pomoc jest nieoceniona! Dziękujemy za każdą wpłaconą złotówkę, za każde udostępnienie!

Bez Was to wszystko by nie wyszło. Wierzymy, że dobro wróci do Was ze zdwojoną siłą! Szczodrość i chęć pomocy ludzi wokół przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Jesteśmy wzruszeni, że nasza historia poruszyła tak wiele serc.

Dziękujemy!!!

Rodzice Natalci

Fundraiser description

16 października 2024 – ta data zostanie w naszych głowach na zawsze. To tego dnia świat się zawalił, a wszystkie plany i marzenia nagle zniknęły. Życie nabrało innego tempa… Walczymy o życie naszej córeczki Natalki, która mierzy się z najgorszym nowotworem wieku dziecięcego – neuroblastomą! Prosimy o pomoc!

Tydzień przed diagnozą Natalka dostała gorączki. Pediatra na wizycie stwierdziła zwykłe wirusowe zapalenie gardła. Po dwóch dniach zauważyliśmy zmiany w zachowaniu córki. Była apatyczna, nie miała sił i chęci do zabawy, dużo leżała i zgłaszała bóle nóżek. W weekend postanowiliśmy pojechać na nocną pomoc lekarską, gdzie zdiagnozowano Covid.

Natalia Majchrzak

Niestety objawy nie ustępowały. Wróciliśmy do pediatry, który zlecił badanie krwi i moczu. Okazało się, że CRP jest podwyższone. Dostaliśmy skierowanie do szpitala na dalszą diagnostykę. Nie tracąc czasu, jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy na SOR. Tam po dokładnym wywiadzie lekarz zleciła nam RTG klatki piersiowej oraz USG jamy brzusznej.

Już podczas badania USG czułam, że nie jest dobrze… Pani doktor co chwilę zaznaczała jakieś wymiary, odległości i drukowała zdjęcia. Gdy zapytałam, czy coś znalazła, odpowiedziała, że wynik przekaże nam lekarz. Musiałyśmy czekać. Na izbie przyjęć Natalka już spała w moich ramionach. Czas nam się strasznie dłużył. Byłam jednak przekonana, że pojedziemy na oddział, Natalka dostanie jakieś leki i po kilku dniach wrócimy do domu…

Niestety wszystko trwało tak długo, ponieważ pani doktor organizowała dla nas karetkę i miejsce w Centrum Zdrowia Dziecka! Gdy zostaliśmy wezwani z tatą Natalki do gabinetu, usłyszeliśmy straszne słowa: „Państwa córeczka ma w brzuszku guza, prawdopodobnie neuroblastoma…”

Natalia Majchrzak

Szok i niedowierzanie! Nagle zaczęły płynąć strumienie łez i pojawiły się głosy w głowach: "Jak to? Dlaczego? Dlaczego my? To na pewno zły sen!". Już wtedy było niezwykle trudno, a jeszcze nie wiedzieliśmy, jak poważnym nowotworem jest neuroblastoma i co nas czeka dalej.

Gdy dotarliśmy nocą do szpitala, nie mogliśmy uwierzyć w to, co dzieje się dookoła. Myślałam tylko: "Co my tu w ogóle robimy? To jakieś nieporozumienie?". Nie da się opisać słowami tego, co czują rodzice przekraczający próg onkologii ze swoim dzieckiem na rękach...

Szybko musieliśmy jednak stanąć na nogi i włączyć tryb walki. Wiedzieliśmy, że dla dziecka to miejsce jest dużo większym stresem niż dla nas, dlatego musimy być silni i wspierać ją z całych sił. Kolejne dni to cała masa badań. Tomografia, pobranie szpiku, trepanobiopsja, biopsja guza i założenie dojścia centralnego. Oczekiwanie na swoje dziecko pod drzwiami bloku operacyjnego, a następnie aż się wybudzi to straszne uczucie...

Natalia Majchrzak

Tomografia wykazała, że guz jest jeszcze większy niż na USG i ma 17x9x7cm!!! Mieści się w przestrzeni zaotrzewnowej, oplata aortę i nie jest jedynym w ciele Natalki! Okazało się, że jest też przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego o wymiarach 3x2x2,5cm...

Neuroblastoma IV stopnia – potwierdziła się najgorsza diagnoza… Jakby tego było mało biopsja wykazała amplifikacje genu N-myc, co oznacza, że nawet przy wyleczeniu choroby istnieje duże ryzyko nawrotu. Z tego względu od razu zaczęliśmy bardzo intensywne leczenie.

Gdy dostaliśmy wszystkie wyniki, Natalka od razu przyjęła pierwszą dawkę chemioterapii. Szpital stał się dla nas drugim domem. W tym prawdziwym czeka starsza, 8-letnia siostra Natalki, której również jest ciężko w nowej sytuacji. Nasza Wojowniczka dzielnie znosi leczenie, mimo wielu przeciwności. Kilkukrotnie miała już przetaczaną krew, potrzebne też były antybiotyki, co dodatkowo osłabia organizm.

Natalia Majchrzak

Obecnie Natalka jest po 5. cyklu chemioterapii, a badania kontrole wykazują, że guzy zmniejszyły się o połowę! Przed nami jednak długa i ciężka walka. Córeczka jest w grupie wysokiego ryzyka i leczenie od samego początku jest bardzo intensywne. Po zakończeniu 8 cykli chemioterapii córeczka będzie przygotowywana do pobrania własnych komórek macierzystych, operacji guza oraz megachemii i przeszczepu komórek macierzystych. Kolejnym krokiem jest radioterapia i immunoterapia. 

Niestety wiemy, że nowotwór często powraca i atakuje ze zdwojoną siłą. Wierzymy, że uda nam się przebrnąć przez to wyniszczające organizm leczenie. Szansą na to, aby nowotwór nie powrócił, jest nierefundowana szczepionka przeciw wznowie podawana w USA. Niestety nie jesteśmy w stanie sami pokryć kosztów tego leczenia.

Decyzja o założeniu zbiórki nie była dla nas łatwa, jednak bez Waszej pomocy nie damy rady. Wierzymy, że razem możemy dać Natalce szansę na zdrowe i szczęśliwe życie. Za każde wsparcie jesteśmy ogromnie wdzięczni!

Rodzice, Ania i Adrian

Natalia Majchrzak

➡️ Licytacje na Facebooku (opens a new tab)

Select a tag
Sort by

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate