Fundraiser finished
Natalia Rudy - main photo

Natalka musi wygrać! Pomóż, by białaczka odeszła w niepamięć!

Fundraiser goal: Nierefundowana chemioterapia i leki w walce z białaczką

Fundraiser started by:
Natalia Rudy, 16 years old
Łazy, śląskie
Ostra białaczka szpikowa
Starts on: 24 November 2020
Ends on: 7 December 2020
PLN 136,508(116.16%)
Donated by 3149 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0682286 Natalia

Fundraiser goal: Nierefundowana chemioterapia i leki w walce z białaczką

Fundraiser started by:
Natalia Rudy, 16 years old
Łazy, śląskie
Ostra białaczka szpikowa
Starts on: 24 November 2020
Ends on: 7 December 2020

Fundraiser result

Z ogromną radością i wdzięcznością pragniemy podziękować za wsparcie i zaangażowanie w zakończoną sukcesem zbiórkę dla naszej córki!

Każda wpłata, każde dobre słowo i każda forma wsparcia miały ogromne znaczenie i przyczyniły się do osiągnięcia celu. Słowa nie oddadzą w pełni naszej wdzięczności, ale mamy nadzieję, że świadomość dobra, które udało się razem stworzyć, będzie dla Państwa tak samo wielką satysfakcją, jak jest dla nas.

To, czego dokonaliśmy wspólnie, pokazuje, że razem naprawdę możemy wiele zdziałać!

Rodzice

Fundraiser description

Pilnie potrzebna pomoc dla 11-letniej Natalki! Dziewczynka walczy z białaczką. Do tej pory refundowana chemia nie zadziałała tak, jak powinna. Lekarze zdecydowali o leczeniu nierefundowanym lekiem, które musi rozpocząć się już w najbliższy wtorek!

Mama Natalki:

“Cztery ściany szpitalnej sali tworzą nasz cały świat. W tych czterech ścianach pojawiają się łzy bólu, strachu, poczucia bezradności. Mieszkamy tu razem z córeczką - tylko my dwie. Reżim sanitarny, nikogo nie wpuszczają, nikogo nie widzimy. Ani siostry, ani brata, ani ukochanego pieska. Tak już 4 miesiące. Mieszka z nami w tych czterech ścianach też nadzieja - na niej się skupiamy, z niej czerpiemy siłę. Choć te zasoby się wyczerpują…

W sierpniu tego roku Natalka źle się poczuła - ból brzucha, nudności, wymioty. Kilka dni wcześniej zauważyłam, że jest jakaś inna, jakby bardziej krucha, delikatna. Taka chudziutka, nie miała apetytu, za to pojawiły się cienie pod oczami.

Porada telefoniczna, bo przecież jest epidemia. Padło na podejrzenie grypy żołądkowej. Ale to nie było to. Wymioty się nasilały, lekarka kazała nam przyjechać. Nie czekała jednak nawet na wyniki badań. Zobaczyła Natalkę i od razu skierowała nas do szpitala. W Olkuszu potwierdzili podejrzenie białaczki. Potem już tylko karetka i szpital w Katowicach, który od tamtej chwili stał się naszym miejscem zamieszkania. Nie powiem, że domem, bo dom powinien być bezpieczny i ciepły. W domu nie powinno być strachu przed śmiercią, bólem i rozłąką. Walczymy.

Natalia Rudy

Pierwsza chemia, druga, trzecia - bez zadowalających rezultatów, za to z całym mnóstwem powikłań. Palące żywym ogniem przy każdym kęsie jedzenia afty sprawiły, że Natalka musiała mieć założoną sondę. Bolała ją każda komórka ciała…

Moja córeczka ma 11 lat. Wie i rozumie znacznie więcej, niż małe dziecko. Znacznie bardziej cierpi - także psychicznie. Przecież gdy 4 miesiące temu wychodziłyśmy z domu do lekarza, nikt nie spodziewał się, że to na tak długo, że idziemy na wojnę z białaczką…

Natalka tęskni za młodszym bratem, starszą siostrą i ukochanym pieskiem. Ile jeszcze ta tęsknota potrwa? Nikt nie wie, nikt nie umie powiedzieć. A my nie pytamy… Ważne jest tu i teraz. Kolejna nadzieja - kolejny lek. Może zadziała. Musi zadziałać!

Z całego serca proszę o pomoc dla Natalki. Ta nierefundowana chemia i lek mający zwalczyć zakażenie grzybicze daje nam nadzieję na przeszczep! Nadzieję na życie, na powrót do domu… Nie mamy czasu,  z każdą chwilą przychodzą coraz gorsze wiadomości. A my trzymamy się tej nadziei, bo musimy wygrać. Musimy...

Select a tag
Sort by

Natalia Rudy is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate