Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ucieczka przed rakiem

Natalia Urbańska
Zbiórka zakończona

Ucieczka przed rakiem

70 274,25 zł ( 100.39% )
1582 donors
Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Natalia Urbańska
Pruszcz Gdański, pomorskie
Starts at: 03 October 2014
Ends at: 16 November 2014

Result

17 listopada 2014 roku rozpoczęły się badania wstępne, po których profesor Garaventa wyznaczył termin podania pierwszego cyklu przeciwciał GD-2. Pierwszy cykl Natalka otrzyma 15 grudnia 2014 r. Przez kilka miesięcy była z mamą w klinice, gdzie zostały podane łącznie 4 cykle przeciwciał.

- Mieliśmy troszkę komplikacji w leczeniu, ostatni cykl był ciężki, musiał zostać przerwany ze względu problemy z nerkami, ale na szczęście nie wpłynęło to na ogólny wynik terapii. - napisała mama Natalki po zakończonym leczeniu. - W tej chwili Natalka jest już po zabiegu wyciągnięcia kateteru i na początku lipca 2015 roku terapia została „zamknięta”.

Natalia Urbańska

Jesteśmy z całego serca dozgonnie wdzięczni za uratowanie naszej kochanej Natalki. Dzięki Państwa opiece nasza kochana córcia odżywa i znów się uśmiecha. To naprawdę wielki dar i olbrzymia pomoc, za którą na zawsze pozostaniemy wdzięczni, mając głęboką nadzieję, że uda nam się w jakiś sposób odwdzięczyć.

Jesteśmy tutaj w komplecie, cała trójka: mama tata i Natalka, która z tego powodu jest przeszczęśliwa :) Dużo się uśmiecha, jest radosna i dużo spokojniejsza niż przed przyjazdem do Włoch. Rezultaty terapii daje się zauważyć, nie tylko w wynikach analiz. Doceniamy dar, jaki od was otrzymaliśmy i zależy nam na tym, abyście o tym wiedzieli.

Description

2-letnia Natalka szuka w oczach rodziców wyjaśnień: Dlaczego dzieją się te straszne rzeczy? Czemu ma „ała” w brzuszku? Czemu ci ludzie w białych strojach robią jej krzywdę, zadając ból? Czemu mama na to pozwala i tylko stoi z boku? Dlaczego tata jej nie obroni? Czemu wypadają jej włoski i nie potrafi już chodzić? Czemu czuje się coraz słabsza? Kiedy wreszcie stąd uciekniemy?

A uciekać muszą... i to szybko, za miesiąc, dwa już powinni być daleko stąd. We Włoszech, na terapii, która "dołoży" 20% szans na życie bez nowotworu. Zaczęło się 8 miesięcy temu. Natalka miała często wzdęty brzuszek. Któregoś dnia podczas kąpieli jej mama zauważyła, że pod żebrami jest dziwne wybrzuszenie. Na pogotowiu nie mieli wątpliwości - to nowotwór, nie wiedzieli jeszcze jaki, ale od razu postanowili z nim walczyć chemioterapią. Był poniedziałek, guz miał 8 cm wielkości. W czwartek miał już 15 cm i naciskał na nerki i śledzionę. Nowotwór złośliwy neuroblastoma IV stopnia z mutacją nMyc+, która utrudnia leczenie, a także zwiększa ryzyko powrotu choroby po zakończonym leczeniu.

Ofiarami choroby padła cała rodzina. Rozłączona na wiele dni, miesięcy. Życie przed chorobą wydaje się być utopią. - Trudno wyrazić słowem, co czuje rodzic, gdy dowiaduje się o śmiertelnej chorobie dziecka. - pisze tata Natalki. - Jeszcze trudniej jest wyobrazić sobie, co dzieje się w serduszku niewinnej 1,5-rocznej dziewczynki, która z całą swą ufnością wkracza w mrok świata, którego nigdy nie powinno poznać żadne dziecko. Coś porwało naszą małą córeczkę i okropnie się nad nią znęcało. Czasem zastanawiam się, czy to nie jakiś koszmarny sen.

Natalia Urbańska

Natalka krótko przed chorobą nauczyła się chodzić, a gdy nowotwór zaatakował, nie potrafiła sama ustać na nóżkach. Rozpoczęta chemioterapia wyniszczyła guz, żeby można było go wyciąć. Po operacji Natalka otrzymała megachemioterapię - ta chemia jest tak mocna, że uszkodziła szpik kostny, dlatego potrzebny był czas, żeby się odbudował. Kolejny etap - autoprzeszczep szpiku kostnego. Natalka musiała spędzić miesiąc w izolatce - przez obniżoną odporność mogła złapać infekcję, która byłaby dla niej śmiertelnym zagrożeniem. W pierwszym tygodniu października rozpoczęłą radioterapię, potem pozostaje chemia podtrzymująca... i okrutne statystyki... 40% szans na to, że to koniec z chorobą. W Polsce nie można zrobić nic, żeby dać chociaż 1% więcej szans na życie bez raka. Szansa jest 2000 kilometrów stąd - we Włoszech. Terapia przeciwciałami anty-GD2 kosztuje 40 tysięcy euro.  I tu Narodowy Fundusz Zdrowia ma związane ręce, gdyż w Polsce nie istnieje jeszcze na dzień dzisiejszy klinika przeprowadzająca takie zabiegi, a terapii we Włoszech NFZ nie sfinansuje.

Natalia Urbańska

W związku z tym pragniemy zwrócić się o pomoc. Część potrzebnej kwoty już mamy. Nieważne są kwoty, wiemy bardzo dobrze, że każdemu jest ciężko i musi utrzymać swoją własną rodzinę. My jednak, nie mając innego wyjścia w obliczu śmiertelnej choroby dziecka, jesteśmy zmuszeni prosić o wsparcie – będziemy wdzięczni za każdą pomoc w uratowaniu naszego aniołka.

- Gdy patrzę na Natalkę, jest coś, co mnie przeraża. - pisze tata. - Widzę w oczach mojej małej córeczki, jak godzi się z tym. Życie naprawdę stało się dla nas koszmarem, a każdego dnia po przebudzeniu szybko zaczynam się modlić, bo boję się własnych myśli. Widząc w jej oczach bezsilność i zagubienie, nie mogąc nic jej wytłumaczyć pozostaje tylko walczyć w jej obronie, podejmując największe trudy. Za każdą pomoc na zawszę pozostanę Wam wdzięczny, wciąż nie mogąc wyjść ze zdumienia, jak wiele dobrego jest w drugim człowieku. To lekcja życia, która wiele wniosła do mojego życia i zrobię wszystko, by naukę, jaką posiadłem z tej lekcji, pozostawić nieśmiertelną w sercu Natalki.


To jak, pomożemy im uciec?

70 274,25 zł ( 100.39% )
1582 donors

Follow important campaigns