
Od razu po porodzie Natan musiał walczyć – dziś potrzebuje Twojej pomocy!
Fundraiser goal: Pogłębiona diagnostyka, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Pogłębiona diagnostyka, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Bardzo czekaliśmy na Natana. Już sama myśl o tym, że będziemy mogli przytulić synka, wywoływała w nas radość. Niestety w czasie porodu pojawiły się poważne komplikacje. U Natana wystąpiło niedotlenienie, a synek przyszedł na świat z bardzo niską masą. Tak zaczęła się jego walka.
Po urodzeniu Natan wymagał stymulacji przezskórnej i trafił do inkubatora. W szpitalu lekarze zrobili wszystkie niezbędne badania i wypisali nas do domu. Ale to nie był koniec – przeciwnie. Synek rozwijał się wolniej niż jego rówieśnicy, do tego występowały u niego zaburzenia sensomotoryczne i nadruchliwość.
Na co dzień Natan chodzi, ale z zaburzonym podparciem ze względu na dużą wadę stóp. Zdarza się, że występują u niego bóle po przeciążeniu, które sprawiają, że synek się denerwuje. Dostaliśmy skierowanie do neurochirurga, ale koszt samej wizyty jest bardzo wysoki...

Natan nie radzi sobie z trudnymi emocjami i z tego powodu pojawiają się u niego zachowania autoagresywne. Do tego synek ma problemy z rozwojem mowy i zdiagnozowano u niego autyzm atypowy. Potrzebuje zajęć z logopedą, rehabilitacji, zajęć TUS i pomocy psychologa, który pomoże mu poradzić sobie z emocjami. Niestety to wszystko generuje ogromne koszty, a nam jest coraz trudniej.
Bardzo zależy nam również na zrobieniu testu Ados 2, który ocenia dwa główne obszary: komunikację i interakcje społeczne oraz wzorce zachowań u dziecka. Niestety koszt trzech wizyt wynosi 1200 złotych. To kwota, która jest dla nas zbyt wysoka. Założyliśmy zbiórkę z nadzieją, że znajdą się ludzie, którzy zechcą wesprzeć Natana.
Wiemy, że najpewniej dociera do Was wiele takich próśb, jednak dla nas każda, nawet drobna wpłata będzie ogromną pomocą. Razem możemy zawalczyć o przyszłość Natana. Z serca dziękujemy każdemu, kto przeczytał ten tekst do końca i pomógł naszemu synkowi.
Beata i Piotr, rodzice